Reklama

Walka o przejęcie Antonveneta

Włoski bank centralny ostatecznie zgodził się na przejęcie dwóch tamtejszych banków przez zagranicznych rywali. Dla ABN Amro ta decyzja wydawała się jednak spóźniona. W sukurs nieoczekiwanie przyszedł Consob, komisja papierów wartościowych.

Publikacja: 12.05.2005 08:21

Bank Włoch ponad miesiąc zwlekał z wyrażeniem zgody na przejęcie dwóch tamtejszych banków przez zagraniczne spółki. Do hiszpańskiego Banco Bilbao Vizcaya Argentaria do wczoraj nie dotarły jeszcze dokumenty w tej sprawie i odmówił on wszelkich komentarzy. Wiadomo jednak, że podtrzymuje ofertę kupienia za 6,5 mld euro nie posiadanych jeszcze przez niego akcji Banca Nazionale del Lavoro. Do ustalenia pozostał jedynie termin przeprowadzenia tej transakcji.

Z drugim przejęciem sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana. Bank Włoch na początku maja przystał na ofertę ABN Amro nabycia za 6,3 mld euro reszty akcji Banca Antonveneta, a Holendrom może to ułatwić wczorajsza decyzja Consobu. Włoska komisja papierów wartościowych nakazała Banca Popolare di Lodi ogłoszenie wezwania na kupno nie posiadanych przez niego papierów banku z Padwy. Przepisy zaś przewidują, że powinien to zrobić za gotówkę, której nie ma.

Nie powiódł się więc plan prezesa Banku Włoch Antonio Fazio, który od początku nie ukrywał niechęci wobec ofert Hiszpanów i Holendrów. Generalnie nie zgadza się na przejmowanie przez zagraniczne spółki kontroli nad włoskimi bankami. Dotychczas zezwalał jedynie na posiadanie przez obce firmy pakietów nie przekraczających 18% kapitału rodzimych spółek.

Budziło to coraz ostrzejsze protesty. 28 kwietnia Komisja Europejska zaaprobowała ofertę ABN Amro wobec Antonveneta. Fazio z urzędu wchodzi w skład rady Europejskiego Banku Centralnego i pozostali jej członkowie coraz bardziej nalegali na niego, by złagodził swój opór wobec ofert zagranicznych banków i tym samym otworzył tamtejszy rynek dla konkurencji z zewnątrz. List do Fazio wystosował w tej sprawie unijny komisarz do spraw usług finansowych Charlie McCreevy.

Prezesowi niezręcznie więc było otwarcie odrzucać oferty z Holandii i Hiszpanii. Już na początku kwietnia zgodził się natomiast, by Banca Popolare di Lodi zwiększył swój udział w Antonveneta do ponad 29% z 5% posiadanych w dniu złożenia oferty przez ABN Amro, czyli 30 marca. Holendrzy podobną zgodę otrzymali dopiero 27 kwietnia, na trzy dni przed walnym zgromadzeniem akcjonariuszy banku, który chcieli kupić. Tak się złożyło, że walne wymieniło całą radę Antonveneta, a w jej skład weszli zaproponowani przez Lodi przeciwnicy przejęcia przez ABN Amro.

Reklama
Reklama

Tymczasem wczoraj Consob stwierdził, że Lodi działał w zmowie z innymi inwestorami i ich łączne udziały przekroczyły 30% kapitału Antonveneta. A po przekroczeniu tego progu prawo nakazuje ogłoszenie wezwania na resztę akcji. Powinny one być kupione za gotówkę, co dla Lodi oznacza wydatek rzędu 5 mld euro. A tylu pieniędzy ten bank nie ma i zwrócił się już o zawieszenie postanowienia Consobu.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama