- Nie dostrzegamy zagrożeń, które widzą inni - stwierdził prezes Cisco John Chambers podczas konferencji z inwestorami. Dodał też, że jest dużo optymistyczniej nastawiony co do perspektyw amerykańskiej gospodarki niż w poprzednich kilku kwartałach. Raport skomplikował nieco ocenę obecnej kondycji branży zaawansowanych technologii. Cisco i IBM są uważane na Wall Street za barometr tego sektora. O ile IBM odnotował w minionym kwartale znaczny spadek zamówień zwłaszcza w Japonii, Niemczech oraz Francji, o tyle Cisco uważa, że sytuacja na tych rynkach (z wyjątkiem Japonii) powoli się poprawia. Według analityków, raport i prognozy Cisco mogą świadczyć o tym, że kłopoty IBM nie rozciągają się na cały sektor.

Przychody Cisco wzrosły o 10% w porównaniu z analogicznym kwartałem ub.r., z 5,6 mld USD do 6,2 mld USD. Zysk netto wyniósł 1,4 mld USD, czyli 21 centów na akcję. Rok wcześniej spółka zarobiła 1,2 mld USD, czyli 17 centów na udział.

Wszystkie działy Cisco osiągnęły wyniki lepsze od prognoz, ale firma szczególnie skorzystała na wzroście popytu na sprzęt dla wielkich kompanii telekomunikacyjnych (wzrost zamówień o 25%, a w USA nawet o 40%). Inną mocną stroną spółki były nowo wprowadzane produkty, w tym sprzęt do prowadzenia rozmów telefonicznych za pośrednictwem internetu. Ten dział spółki odnotował wzrost sprzedaży o 29%.

W rozpoczętym 1 maja trzecim kwartale roku finansowego Cisco spodziewa się wzrostu przychodów w granicach 4-7%, co było zgodne z przewidywaniami analityków. Spółka chce także zwiększać zatrudnienie i to mimo, że w poprzednim kwartale przyjęto do pracy 1100 osób.

(Nowy Jork)