Zysk netto ING Groep sięgnął w pierwszych trzech miesiącach roku 1,94 mld euro w porównaniu z 1,13 mld euro w takim samym okresie ub.r. Analitycy przewidywali, że spółka zarobi 1,67 mld euro. Na wynik netto spory wpływ miała sprzedaż Baring Asset Management za 250 mln euro oraz 12,8% akcji Banku Śląskiego za 83 mln euro.

Według dyrektora finansowego ING Ceesa Maasa, rynek bankowy stał się w tym roku "bardziej wymagający". Firma mocno inwestuje w oddział ING Direct, który obsługuje klientów za pośrednictwem telefonów i internetu. Jego zysk przed opodatkowaniem w minionym kwartale wzrósł o 63%, do 127 mln euro.

Znakomity wynik wykazał też oddział ubezpieczeniowy w regionie Azji i Pacyfiku, zarabiając przed opodatkowaniem 171 mln euro, 53% więcej niż rok wcześniej. Wczoraj kurs akcji ING wzrósł o ponad 2%, choć w porównaniu z początkiem roku wciąż jest na lekkim minusie.

Łącznie z nadzwyczajnymi wpływami, dział bankowy w minionym kwartale zarobił netto 1,21 mld euro (wzrost o 83%), a ubezpieczeniowy - 730 mln euro (więcej o 56%).

ING zapowiedziało wczoraj redukcję kosztów. Grupa planuje do 2007 r. zmniejszyć zatrudnienie w pionie ubezpieczeniowym na swoim macierzystym, holenderskim, rynku o tysiąc osób, co ma jej pozwolić na oszczędności rzędu 250 mln euro rocznie. Przeciwko planom outsourcingowym ING na początku miesiąca protestowały związki zawodowe, które obawiają się, że mogą one oznaczać redukcję tysięcy etatów.