Chciał pieniędzy, a dostał po głowie - tak ANSA skwitowała to, co wydarzyło się w małym banku, do którego wtargnął młody mężczyzna z zakrytą twarzą i zażądał otwarcia kasy. Podczas gdy kasjer siedział oniemiały z przerażenia, do akcji wkroczył dyrektor banku. Rzucił się na rabusia

z pięściami i kopniakami. Złodziej w jednej chwili uciekł bez łupu.

PAP