W pierwszym kwartale 2004 roku zysk netto paliwowego koncernu wyniósł 366 milionów złotych. Mediana prognoz analityków ankietowanych przez Agencję Reutera opiewała zaś na 593 miliona złotych zysku netto.
"Zarówno po stronie zysku netto, jak i zysku operacyjnego wyniki są powyżej moich oczekiwań, chociaż spodziewałem się wyższej sprzedaży. Wygląda więc na to, że słabsza sprzedaż detaliczna wpłynęła negatywnie na całość obrotów" - powiedział Tamas Pletser, z Erste Securities.
"Istotnym czynnikiem otoczenia makroekonomicznego kształtującym warunki gospodarcze w pierwszych miesiącach tego roku były wysokie ceny ropy. Różnica pomiędzy jej notowaniami w pierwszym kwartale 2005 w stosunku do pierwszego kwartału 2004 wyniosła prawie 49 procent" - podał koncern w komunikacie.
Platser dodał, że akcje PKN mogą rano zyskać na wartości, ale kurs znajdować się będzie pod presją z powodu rozpoczynającej się w poniedziałek oferty publicznej konkurenta Orlenu - Grupy Lotos.
Analitycy szacowali, że sprzedaż największej polskiej firmy paliwowej wzrosła do 7,2 miliarda złotych, a zysk operacyjny do 645 milionów. Spółka poinformowała jednak, że jej przychody osiągnęły 6,8 miliarda złotych, zaś zysk operacyjny 808 milionów. W pierwszym kwartale marża na przerobie ropy Brent spadła do 3,8 z 4,2 dolara na baryłce, ale wciąż jest relatywnie wysoka. Znacznie wzrósł dyferencjał Ural/Brent, czyli różnica ich cen - do 5,1 dolara z 2,9 w pierwszym kwartale 2004 roku. PKN przerabia głównie ropę Ural, ale produkty naftowe sprzedaje po cenach światowych. Prezes PKN zapowiadał wcześniej, że w pierwszym kwartale jego spółka osiągnęła dobre wyniki finansowe, dzięki lepszej niż zakładał koncern sytuacji makroekonomicznej i dyscyplinie kosztów.