- Największa rzecz, którą ten rząd zrobi na drodze do
euro, to przygotowanie budżetu na 2006 rok z deficytem
na poziomie 30 mld zł. To będzie oznaczało, że realistyczne jest wejście Polski w 2007 roku do poczekalni, czyli ERM2, a w 2009 roku przyjęcia euro - powiedział
w piątek premier Marek Belka. Zdaniem premiera, kolejne rządy powinny trzymać się polityki hamowania tempa wzrostu wydatków budżetowych przy jednoczesnym szybkim tempie wzrostu PKB, co pozwoli nie tylko obniżać
deficyt budżetowy, ale po kilku latach może doprowadzić do nadwyżki w budżecie.