Skonsolidowana strata netto Pekaesu w poprzednim kwartale wyniosła 60 tys. zł. Rok wcześniej grupa zarobiła ponad 8 mln zł. Jeszcze większą stratę Pekaes odnotował na poziomie operacyjnym. Przekroczyła 2,8 mln zł. Przed rokiem było to 7,4 mln zł zysku. Pod tym względem słaby był jednak już IV kwartał poprzedniego roku, kiedy strata operacyjna wyniosła 7 mln zł.
Przedstawiciele Pekaesu twierdzą, że słabe wyniki to efekt niekorzystnych trendów na rynku TSL (transport-spedycja-logistyka). Jednym z nich jest umocnienie złotego względem euro. Większość usług TSL rozliczana jest w tej walucie. W I kwartale poprzedniego roku kurs wynosił średnio 4,78 zł. W tym - 4,03 zł. Wzrosła też znacznie konkurencja. - Od pewnego czasu dużo szybciej rośnie liczba pojazdów niż towarów, które transportują. Z tego powodu stawki w niektórych segmentach spadły nawet o 30% - tłumaczy Wacław Wojciechowski, członek zarządu Pekaesu. Nie bez znaczenia dla wyników grupy były rosnące ceny paliw. W. Wojciechowski ocenia, że w ciągu roku zmieniły się o około 25%.
Na początku 2005 r. wprowadzono w Niemczech opłaty za przejazd autostradami dla samochodów ciężarowych. - Z naszych obliczeń wynika, że opłaty drogowe kosztowały nas w I kwartale o 2 mln zł więcej niż przed rokiem - tłumaczy W. Wojciechowski.
Wejście Polski do Unii Europejskiej spowodowało niemal dwukrotny spadek przychodów Pekaesu z tytułu usług celnych. Wynika to z likwidacji barier w obrocie pomiędzy państwami członkowskimi i Polską.
Grupa straciła także część przychodów, ponieważ w 2004 r. sprzedano Pekaes Bus. - Ta spół-ka zapewniła nam w I kwartale poprzedniego roku 6 mln zł przychodów - wyjaśnia W. Wojciechowski. Zaznacza jednak, że już w tym kwartale widać odwrócenie negatywnych tendencji. - Obserwujmy pozytywne impulsy. Np. porównując tegoroczny kwiecień do ubiegłorocznego wzrosła nam aż o 40% liczba przewozów drobnicowych - mówi Wojciechowski.