Reklama

FUS pożycza

Fundusz Ubezpieczeń Społecznych, z którego emerytury otrzymuje większość Polaków, ogłasza przetargi na linie kredytowe. Na razie jest mowa o 2,7 mld zł, ale będą kolejne przetargi.

Publikacja: 17.05.2005 07:49

W prasie pojawiło się ogłoszenie o przetargu na linie kredytowe dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych na łączną kwotę 1,3 mld zł. Na stronach internetowych Zakładu widnieje już kolejne ogłoszenie - na linie kredytowe o wartości 1,4 mld zł. A szefowie ZUS nie kryją, że wkrótce będą następne. Wygasają bowiem dotychczasowe linie, tymczasem FUS potrzebuje pożyczek na wypłatę emerytur. Najpierw bowiem pożycza pieniądze od banków, potem dopiero - gdy dostanie składki - je spłaca. Ale tylko częściowo - na koniec roku zadłużenie FUS w bankach komercyjnych wynosiło blisko 4,6 mld zł.

To i tak lepszy wynik od planowanego. Zgodnie z założeniami planu finansowego FUS na rok 2004, zadłużenie funduszu miało sięgnąć 10,3 mld zł. Jak udało się tak bardzo zredukować deficyt?

- Z jednej strony mieliśmy lepsze wpływy ze składek, z drugiej zaś dostaliśmy większą dotację od zaplanowanej - powiedział Ireneusz Fąfara, wiceprezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, który zarządza FUS-em.

Jednak zadłużenie nadal narasta. W tym roku, zgodnie z planem finansowym, FUS-owi może zabraknąć kolejnych miliardów. W rezultacie jego zadłużenie może wzrosnąć do 7,3 mld zł.

- Na razie odnawiamy tylko istniejące linie kredytowe, ale pewnie koło czerwca zaczniemy ogłaszać przetargi na nowe - powiedział I. Fąfara.

Reklama
Reklama

Ten wzrost zadłużenia nie podoba się członkom rady nadzorczej ZUS. - Nie wydaje mi się, żeby banki były w stanie finansować FUS w sposób nieograniczony - powiedział Jacek Krawczyk, przedstawiciel Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan" w radzie nadzorczej ZUS. - Poza tym koncentracja na FUS jest bardzo duża, co może stworzyć problemy wynikające z procedur ostrożnościowych banków.

Zgodnie z Prawem bankowym, banki nie mogą udzielić jednemu podmiotowi kredytu o wartości przekraczającej 25% funduszy własnych. Wyjątkiem jest sytuacja, w której to Skarb Państwa jest pożyczkobiorcą. Pytanie tylko, czy FUS - którego wypłacalność gwarantuje budżet - jest traktowany przez banki jako instytucja państwowa, czy jak inny podmiot.

Czy były pomysły na redukcję tak dużego zadłużenia? I. Fąfara odpowiada, że były. - Jeden zakładał zróżnicowanie wysokości składek płaconych przez przedsiębiorców, a drugi - zmianę wysokości progów, które umożliwiają łączenie emerytury i pracy. Obie propozycje nie zostały przyjęte przez Sejm - powiedział.

Taka decyzja parlamentu oznacza, że do FUS wpłynie o 2 mld zł mniej, niż wcześniej planowano. Jednak, jak zapewnia wiceprezes Fąfara, nie oznacza to, że na koniec roku zadłużenie Zakładu będzie o taką kwotę większe. Powinno się zmieścić w graniach 7,4 mld zł, głównie dzięki zwiększonej dotacji na koniec 2004 r., która w tegorocznym planie nie została uwzględniona (był on przygotowywany w sierpniu 2004 r.).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama