Od początku tego tygodnia akcjami Arksteelu można handlować w notowaniach ciągłych. W poniedziałek kurs się nie zmienił i wyniósł 3,76 zł, a właściciela zmieniło nieco ponad 10 tys. akcji. Wczoraj wystrzelił o 48,9%, do 5,6 zł. Z rąk do rąk przeszło prawie 170 tys. papierów. Miała na to wpływ informacja, że Związek Przemysłowy Donbasu dostał wyłączność na negocjacje w sprawie zakupu majątku Huty Częstochowa. Inwestorzy pamiętają, że przedstawiciele ukraińskiego koncernu deklarowali, iż mogą kupować aktywa w Polsce m.in. poprzez Arksteel.
Brak działalności
operacyjnej
Arksteel tak naprawdę od dłuższego czasu nie robi nic, nie licząc tego, że sprzedaje resztki majątku i stara się ściągnąć należności. Firma po I kwartale br. miała 8 tys. zł przychodów netto ze sprzedaży, a koszty ogólnego zarządu przekroczyły 150 tys. zł. Spółka poniosła 139 tys. zł straty. Na koniec marca tego roku aktywa ogółem wyniosły 867 tys. zł, w tym 655 tys. zł stanowią należności. Zobowiązania i rezerwy na zobowiązania spółki na koniec I kwartału tego roku sięgają 2,17 mln zł. Ujemny kapitał własny przekracza 1,3 mln zł.
W komentarzu do raportu za I kwartał zarząd Arksteelu napisał, że "na wielkość straty miało wpływ nierozpoczęcie nowej działalności w 2004 roku". Przypomniał też, że spółka zamierza koncentrować swoją działalność przede wszystkim na: produkcji i obróbce metali i wyrobów z metali oraz sprzedaży hurtowej, w tym metali, rud metali, artykułów metalowych, odpadów i złomu. "Rozpoczęcie działalności w tym zakresie jest uzależnione od pozyskania przez spółkę partnerów branżowych oraz środków na sfinansowanie niezbędnych inwestycji w tym zakresie" - podkreślił zarząd.