robimy tak od trzech lat
W odpowiedzi na nasze pytanie, zarząd Echa tłumaczy, że stosuje niezmiennie przyjętą metodologię wyceny instrumentów finansowych od 2002 roku. Przy czym w poprzednich okresach miała ona pozytywny wpływ na wyniki grupy. Przekonuje, że respektuje zapisy rozporządzenia i właściwie prezentuje wyniki.
Tymczasem we wprowadzeniu do raportu rocznego, zarząd niejako przyznaje, że w przyszłych raportach nie będzie mógł już stosować swojej metodologii. Ma to związek z koniecznością wprowadzenia międzynarodowych standardów rachunkowości. Echo zaznacza, że gdyby już sporządzało raport za 2004 rok według MSR, nie wyceniono by i nie ujawniono instrumentów wbudowanych w umowy najmu, a wynik netto sięgnąłby 122,1 mln zł.
Mniej zyskowna transakcja
O tym, że wprowadzenie nowych standardów rachunkowości istotnie wpłynie na prezentowane wyniki, inwestorzy mogli się już przekonać przy publikacji raportu Echa za I kwartał br. Przy czym mogli być zaskoczeni, że grupa zarobiła w tym czasie "tylko" 59 mln zł. Pamiętają, że deweloper sprzedał na początku roku siedem centrów handlowych, za które zainkasował 249 mln zł. Tymczasem ich wartość księgowa, jak później poinformowało Echo, wynosiła niecałe 147,5 mln zł. To sugerowało, że zarobek tylko na tej transakcji wyniesie (przed opodatkowaniem) 101,5 mln zł.
Tymczasem w raporcie za I kwartał czytamy, że wyniósł on 62,6 mln zł. W związku z implementacją MSR-ów, spółka dokonała przeszacowania wartości posiadanych aktywów (sprzedane centra handlowe były zatem warte więcej, stąd niższy zysk). Większość przeszacowań nie wpływała bezpośrednio na wynik finansowy Echa. Spowodowała natomiast ponaddwukrotny wzrost kapitałów własnych grupy, do 758,6 mln zł. W raporcie za 2004 r., sporządzonym według polskich standardów, spółka wykazała 374,7 mln zł.