Reklama

Echo nie lubi zysków?

Audytor kieleckiego dewelopera uważa, że spółka nieprawidłowo wycenia instrumenty finansowe, przez co wynik za 2004 rok został zaniżony o ponad 100 mln zł. Echo twierdzi, że stosuje prawidłową metodologię. Już po raz ostatni.

Publikacja: 20.05.2005 07:11

Grupa Echo Investment zarobiła w ubiegłym roku na czysto 34,7 mln zł. Taki wynik widnieje w opublikowanym wczoraj skonsolidowanym sprawozdaniu dewelopera. Audytor spółki - BDO Polska - ma jednak zastrzeżenia. W swojej opinii zwraca uwagę na wycenę instrumentów zabezpieczających przed ryzykiem kursowym, które są wbudowane w umowy najmu zawierane przez Echo.

BDO:

tak się nie robi

Zdaniem BDO, deweloper stosuje metodologię, która odbiega od powszechnie stosowanej dla tego typu transakcji oraz nie spełnia wymogów określonych w stosownym rozporządzeniu. Sprawa jest niebagatelna, gdyż wycena zastosowana przez Echo obniżyła wynik finansowy grupy o ponad 106,9 mln zł. Mimo uwag audytora, giełdowa spółka nie dokonała korekt w sprawozdaniu finansowym. Dlaczego?

Echo:

Reklama
Reklama

robimy tak od trzech lat

W odpowiedzi na nasze pytanie, zarząd Echa tłumaczy, że stosuje niezmiennie przyjętą metodologię wyceny instrumentów finansowych od 2002 roku. Przy czym w poprzednich okresach miała ona pozytywny wpływ na wyniki grupy. Przekonuje, że respektuje zapisy rozporządzenia i właściwie prezentuje wyniki.

Tymczasem we wprowadzeniu do raportu rocznego, zarząd niejako przyznaje, że w przyszłych raportach nie będzie mógł już stosować swojej metodologii. Ma to związek z koniecznością wprowadzenia międzynarodowych standardów rachunkowości. Echo zaznacza, że gdyby już sporządzało raport za 2004 rok według MSR, nie wyceniono by i nie ujawniono instrumentów wbudowanych w umowy najmu, a wynik netto sięgnąłby 122,1 mln zł.

Mniej zyskowna transakcja

O tym, że wprowadzenie nowych standardów rachunkowości istotnie wpłynie na prezentowane wyniki, inwestorzy mogli się już przekonać przy publikacji raportu Echa za I kwartał br. Przy czym mogli być zaskoczeni, że grupa zarobiła w tym czasie "tylko" 59 mln zł. Pamiętają, że deweloper sprzedał na początku roku siedem centrów handlowych, za które zainkasował 249 mln zł. Tymczasem ich wartość księgowa, jak później poinformowało Echo, wynosiła niecałe 147,5 mln zł. To sugerowało, że zarobek tylko na tej transakcji wyniesie (przed opodatkowaniem) 101,5 mln zł.

Tymczasem w raporcie za I kwartał czytamy, że wyniósł on 62,6 mln zł. W związku z implementacją MSR-ów, spółka dokonała przeszacowania wartości posiadanych aktywów (sprzedane centra handlowe były zatem warte więcej, stąd niższy zysk). Większość przeszacowań nie wpływała bezpośrednio na wynik finansowy Echa. Spowodowała natomiast ponaddwukrotny wzrost kapitałów własnych grupy, do 758,6 mln zł. W raporcie za 2004 r., sporządzonym według polskich standardów, spółka wykazała 374,7 mln zł.

Reklama
Reklama

Komentarz

Rynek lubi stabilność

Dlaczego Echo upiera się przy swojej metodologii? Nie stosując jej, w jednym roku mogłoby pokazać nawet stratę netto, co zapewne nie spodobałoby się inwestorom. W innym okresie z kolei miałoby niewiarygodne zyski - problemem zarządu byłoby wówczas powtórzenie wyniku w kolejnym roku. Większy zysk to również większy podatek do zapłacenia. Tymczasem Echo w ostatnich trzech latach prezentowało stabilny wzrost wyniku netto. Taką sytuację inwestorzy kochają.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama