Mocniejszy dolar na świecie - słabszy złoty i odwrotnie, to schemat notowań na rynku walutowym w ostatnich dniach. Wczoraj nie do końca się potwierdził. Notowania amerykańskiej waluty wobec euro podniosły się o pół centa i wróciły w pobliże ostatniego maksimum. Tymczasem u nas dolar podrożał jedynie symbolicznie, a euro nawet straciło na wartości. Po południu kurs USD/PLN wynosił 3,2884 (0,4 grosza mniej niż dzień wcześniej), a EUR/PLN 4,1517, co oznaczało spadek o 2 grosze w stosunku do środy.

Reakcje dolara na publikowane ostatnio dane potwierdzają, że trend na tej walucie na świecie się zmienił. Niższa od oczekiwań inflacja w USA spowodowała jedynie jednodniową wyprzedaż amerykańskiej waluty. Dane świadczące o zwalnianiu tempa rozwoju gospodarki w Stanach są ignorowane. W tej sytuacji powinno dojść do testu przez EUR/USD bariery 1,25. Jej przełamanie oznaczałoby rozpoczęcie korekty całego trzyletniego trendu obniżki notowań dolara. W takiej sytuacji należałoby się spodziewać, że złotówka, jak i inne waluty rynków wschodzących, pozostałyby pod presją.