Początek mijającego tygodnia przyniósł spadek notowań miedzi poniżej 3000 USD za tonę, czyli do najniższego poziomu od ponad 3 miesięcy. W Londynie za tonę tego metalu z dostawą za 3 miesiące płacono w poniedziałek 2990 USD.
Tendencji zniżkowej, trwającej przez cały poprzedni tydzień, sprzyjał wzrost kursu dolara do euro oraz jena, który sprawił, że miedź stała się zbyt droga dla nabywców z Europy i Azji. Wzmocnienie waluty amerykańskiej miało związek z oznakami wskazującymi, że gospodarka USA będzie rozwijać się szybciej niż europejska.
Od wtorku większy wpływ na rynek miedzi zaczęły znów wywierać czynniki popytowe. W USA opublikowano dane, które wykazały w kwietniu zwiększoną aktywność w tamtejszym budownictwie. Ponieważ jego udział w zużyciu tego metalu sięga 40%, perspektywa większego popytu pobudziła zwyżkę notowań i w połowie tygodnia osiągnęły one 3050 USD za tonę. Kolejną informacją sprzyjającą podwyżce cen był aż 16-proc. wzrost w skali rocznej produkcji przemysłowej w Chinach, który odnotowano w ubiegłym miesiącu.
Zwyżkę notowań zahamowało jednak pogorszenie nastrojów amerykańskich konsumentów, a także niepokój, że Francuzi odrzucą konstytucję europejską, co dodatkowo wzmocniło dolara. Na Londyńskiej Giełdzie Metali miedź w kontraktach 3-miesięcznych kosztowała w piątek 3018 USD za tonę w porównaniu z 3026 USD dzień wcześniej i 3002 USD w końcu poprzedniego tygodnia.