Ponad połowa - 53% - akcji sprzedanych w tym roku w USA w ramach pierwotnych ofert publicznych jest obecnie wyceniana niżej niż wynosiła ich cena emisyjna. W takim samym okresie ub.r. odsetek ten wynosił 42%. Mimo to spółki pozyskały wtedy z IPO 10,2 mld USD, a w tym roku już 12,9 mld USD.

Najgorsze wyniki mają w tym roku ci inwestorzy, którzy kupowali akcje w ofertach gwarantowanych przez Goldman Sachs Group. Papiery te staniały średnio o 10,8%. Natomiast oferty przeprowadzone przez najgroźniejszego rywala Goldmana, inny nowojorski bank inwestycyjny Morgan Stanley, przyniosły inwestorom zysk na średnim poziomie 4%.

W tej sytuacji pojawiły się nawet opinie, że Goldman skoncentrował się w tym roku na przeprowadzeniu takich ofert, które byłyby korzystne dla klientów działu bankowości inwestycyjnej tej firmy, a więc dla tych, którzy zlecają jej przeprowadzanie ofert. Rzecznik spółki Peter Rose zapewnia jednak, że nie miałaby ona takich sukcesów w oferowaniu akcji, gdyby nie brała pod uwagę interesów zarówno kupujących, jak i emitentów. W trzech z minionych sześciu lat Goldman zajmował I miejsce w rankingu gwarantów ofert pierwotnych.

Bloomberg