Początek tygodnia przyniósł wzrosty kursów akcji po obu stronach Atlantyku. Inwestorzy uznali, że prognozy wzrostu gospodarczego, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, są wystarczająco dobre, by uzasadnić wzrost cen papierów. Na giełdzie we Frankfurcie dodatkowym impulsem było oświadczenie kanclerza Schroedera, że na jesieni rozpisze wybory parlamentarne.
Ekonomiści spodziewają się, że po stosunkowo słabszym początku bieżącego roku w jego drugiej połowie amerykańska gospodarka znowu przyspieszy, a to powinno poprawić wyniki spółek. Takie oczekiwania przekładały się wczoraj na wzrost kursów, co oznaczało kontynuację zwyżki z ubiegłego tygodnia, największej od pół roku. Papiery sieci handlowych podrożały po opublikowaniu informacji giganta tej branży Wal-Marta, że majowa sprzedaż rośnie zgodnie z oczekiwaniami.
Oczekuje się, że w tym tygodniu rząd poinformuje o szybszym niż pierwotnie zakładano tempie wzrostu amerykańskiej gospodarki w I kw. br. Ma ono wynieść 3,6%, a nie 3,1% jak szacowano pod koniec kwietnia. Wygląda na to, że zarówno amerykańskie spółki jak i konsumenci dostosowali swoje plany inwestycyjne i zakupowe do wysokich cen ropy naftowej i w rezultacie droga energia w coraz mniejszym stopniu oddziałuje na koniunkturę gospodarczą. Kursy na amerykańskich giełdach rosłyby wczoraj jednak śmielej, gdyby nie pierwsza od czterech sesji zwyżka cen ropy naftowej.
Spośród największych europejskich giełd skalą wzrostów kursów wyróżniał się wczoraj rynek we Frankfurcie. Inwestorzy dali w ten sposób wyraz optymizmu, że jak najszybciej dojdzie w Niemczech do zmiany rządu, a opozycyjna dzisiaj CDU będzie skuteczniej reformowała tamtejszą gospodarkę w kierunku rynkowym, co ekipie Schroedera niezbyt się udawało. W dodatku szef EBC Jean-Claude Trichet przyznał, że niewiele wskazuje na przyspieszenie gospodarcze w strefie euro, co odebrano jako zapowiedź utrzymania stóp procentowych na obecnym, rekordowo niskim poziomie.
FT-SE zyskał we wczoraj 0,36%, CAC-40 0,54%, a DAX wzrósł o 1,06%. Dow Jones wzrósł do godz. 22.00 naszego czasu o 0,50%, a Nasdaq Composite o 0,45%.