Największy udział w sprzedaży funduszy ma CDM Pekao. Jego udział w kwocie pozyskiwanej do funduszy przez brokerów oceniany jest na ok. 70-75%.
- W 2004 r. sprzedaliśmy jednostki za ok. 3 mld zł - mówi Magdalena Raszdorf, dyrektor marketingu w CDM. Nie chce zdradzić, ile broker zarobił na dystrybucji funduszy. Przyznaje tylko, że jest to jedna z ważniejszych pozycji w przychodach CDM.
Biura maklerskie dopiero od kilku lat aktywnie sprzedają fundusze. Wcześniej traktowały je po macoszemu, bo aktywa TFI sięgały raptem kilku miliardów złotych. - Przełom nastąpił w momencie wprowadzenia podatku Belki - mówi Krzysztof Polak, szef biura maklerskiego BPH. Od tego czasu wpływy ze sprzedaży jednostek rosną. - W 2004 r. było to ok. 10% naszych przychodów - twierdzi K. Polak.
Zmieniły się też zasady wynagradzania brokerów. - Kiedyś otrzymywali część prowizji od wpłat, ok. 70-80%. Teraz standardem jest, że opłata ta w całości trafia do dystrybutorów. Oprócz tego otrzymują ok. jednej trzeciej opłaty pobieranej przez TFI za zarządzanie funduszem - mówi przedstawiciel jednego z TFI.
W 2004 r. biura maklerskie pozyskały do funduszy ok. 4-4,3 mld zł. Ile z tego wróciło do nich w postaci prowizji? Szacunki są różne. Jeden z analityków rynku twierdzi, że 1%, a inny, że od 1,5 do 2%. Daje to wpływy rzędu 40-85 mln zł.