Reklama

PKB nie spadnie poniżej 3 procent

GUS poda jutro dane o PKB w I kwartale. Analitycy szacują, że wzrost wyniósł 3%. Dynamika inwestycji wciąż nie osiągnęła dwucyfrowego poziomu. Za to w marcu utrzymywała się dobra passa polskiego handlu zagranicznego.

Publikacja: 30.05.2005 09:05

Prognozy dotyczące wzrostu PKB mieszczą się w przedziale 2,6-3,2%. Jak podkreślają ekonomiści, początek roku był najgorszy dla naszej gospodarki. Wyniki kolejnych kwartałów będą już wyraźnie lepsze. Nadal powinna rosnąć dynamika inwestycji. Średnia prognoz dotyczących I kw. wyniosła 9%, choć są i tacy analitycy, którzy przewidują, że wydatki firm na zakup nowego sprzętu wzrosły realnie o 12%. Takie są przewidywania ekonomistów ING Banku Śląskiego. Bank Handlowy spodziewa się o połowę mniejszej dynamiki. W następnych kwartałach inwestycje mogą jeszcze przyspieszyć.

Pesymistyczne są natomiast prognozy dotyczące popytu konsumpcyjnego. Średnia prognoz dotyczących realnego wzrostu konsumpcji w I kw. to 2,2%. Nawet najbardziej optymistyczni analitycy - z PKO BP - nie spodziewają się, by przekroczył on 3%. Kilku specjalistów spodziewa się, że było to zaledwie 1,6%. Według Stanisława Kluzy, ekonomisty Banku Gospodarki Żywnościowej, tak samo słaba będzie dynamika konsumpcji w drugim kwartale. Dopiero w drugiej połowie roku sytuacja konsumentów zacznie się wyraźniej poprawiać.

Rekord eksportu

Również jutro zostanie opublikowany bilans płatniczy za marzec. Średnia z zebranych przez nas prognoz mówi, że eksport wyrażony w euro był o blisko 12% większy niż przed rokiem. Jeśli te przewidywania okazałyby się słuszne, marcowy wynik eksportu byłby najlepszy w historii. Wartość towarów sprzedanych za granicą przez polskie firmy osiągnęłaby niemal 6,3 mld euro.

Dynamika importu była znacznie mniejsza, uważają analitycy. Średnia przewidywań to 3%. Kilka banków spodziewa się kilkuprocentowego spadku importu w porównaniu z marcem ub.r. Warto jednak zaznaczyć, że zarówno w przypadku eksportu, jak i importu przewidywana dynamika jest wyraźnie niższa niż w kilku poprzednich miesiącach.

Reklama
Reklama

Specjaliści różnych banków znacząco różnią się w oczekiwaniach dotyczących salda w obrotach towarowych. Najwięksi pesymiści spodziewają się, że deficyt sięgnął 600 mln euro. Optymiści są zdania, że nadwyżka handlowa mogła osiągnąć nawet 100 mln euro. Średnia prognoz to -97 mln euro.

Znów nadwyżka w obrotach bieżących

Analitycy uważają, że marzec był kolejnym miesiącem, w którym Polska miała na rachunku bieżącym bilansu płatniczego nadwyżkę. W ostatnich dwóch kwartałach tylko raz - w grudniu ub.r. - NBP informował o ujemnym saldzie rachunku bieżącego. Nadwyżka jest w dużej mierze zasługą napływu środków z Unii Europejskiej. Zdaniem ekonomistów Kredyt Banku, unijne przepływy poprawiły w marcu saldo o 350-400 mln euro. W marcu Ministerstwo Finansów spłaciło znaczącą część zadłużenia wobec państw zrzeszonych w Klubie Paryskim. Przekazane im środki nie wpłyną jednak na wynik rachunku bieżącego. Znajdą odbicie na rachunku kapitałowym bilansu płatniczego.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama