Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał we wtorek, że PKB wzrósł w pierwszym kwartale 2005 roku o 2,1% r/r wobec 4,0% w czwartym kwartale 2004 roku. Analitycy ankietowani przez agencję ISB spodziewali się wzrostu PKB w pierwszym kwartale na poziomie 2,9%.
"Spodziewamy się, że to będzie najgorszy kwartał w tym roku. Mimo, że byliśmy największymi pesymistami, to i tak nasza prognoza na poziomie 2,6% była dużo korzystniejsza niż rzeczywistość" - powiedziała Katarzyna Zajdel-Kurowska, główny ekonomista Citibanku Handlowego.
"To, co się natychmiast rzuca w oczy, to fakt, że inwestycje zamiast przyspieszać dalej, wróciły do niemal zerowego wzrostu. Większych niespodzianek, poza tą jedną, ale dużą, nie było" - uważa Mateusz Szczurek, ekonomista ING BSK.
Inwestycje w pierwszym kwartale wzrosły o 1,0% r/r wobec 7,4% r/r w ostatnim kwartale ub. roku.
"Zaskakuje to tym bardziej, jeżeli weźmie się pod uwagę badania koniunktury Narodowego Banku Polskiego. Trudno tu mówić o efekcie bazowym, a jeżeli popatrzymy na relację kwartalną, to inwestycje spadły realnie o 0,4%" - powiedziała Zajdel-Kurowska.