Po wtorkowej sesji na wykresie kontraktów pojawiła się czarna świeca zakrywająca mały biały korpus z poniedziałku i tworząca razem z nim formację objęcia bessy. Niewielkie rozmiary czarnego korpusu osłabiają negatywną wymowę całego, układu. Z drugiej strony jednak osłabienie nastąpiło w pobliżu bardzo ważnego oporu, na który składa się dołek z 21 marca, luki bessy z połowy kwietnia oraz szczyt z 22 kwietnia (około 1920 pkt). Niekorzystnym sygnałem jest też to, że ostatnia fala wzrostowa była znacznie krótsza od poprzedniej, trwającej od 17 do 19 maja. Wszystko to sugeruje, że potencjał wzrostowy przynajmniej chwilowo się wyczerpał i w najbliższej przyszłości czekają nas spadki. Potwierdzeniem takiego scenariusza byłoby przełamanie linii trendu wzrostowego ciągnącej się od dołka z 17 maja. Wtorkowe minimum wypadło dokładnie na jej poziomie, więc nawet stosunkowo niewielki spadek musiałby spowodować jej przełamanie.

W dłuższej perspektywie ostatnie wzrosty spowodowały jednak pojawienie się kilku pozytywnych sygnałów, z przełamaniem głównej linii trendu spadkowego na czele. Na ich podstawie można spodziewać się czegoś więcej, niż testowania okolic 1920 pkt. W związku z tym uważam, że obecne osłabienie jest chwilowe, a byki nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa. Jeśli w ciągu najbliższych sesji faktycznie nastąpią spadki, to na wykresie zacznie się rysować formacja odwróconej głowy z ramionami. Linią szyi jest wspomniany opór w okolicach 1920 pkt. Spodziewana korekta byłaby prawym ramieniem formacji. Dopełnienie formacji nastąpi, jeśli indeks kontraktów przełamie linię szyi. W takim przypadku na podstawie wielkości formacji można będzie oczekiwać wzrostu do około 2045 pkt.