Anica System produkuje i wdraża rozwiązania informatyczne dla klientów z branży dóbr szybko zbywalnych (FMCG). W ofercie ma także systemy dla firm faktoringowych. Przymierza się do ekspansji w segmencie producentów i dystrybutorów farmaceutyków.

Spółka, między 21 i 22 kwietnia, chciała sprzedać inwestorom 1,8 mln akcji. 2,8 mln walorów planowali zbyć dotychczasowi udziałowcy (głównie dwa fundusze inwestycyjne). Ostateczna cena emisyjna nie została ustalona. Miała mieścić się w przedziale 5,2-6 zł. Anica System planowała wydać pieniądze na prace badawcze nad nowymi produktami, budowę centrum przetwarzania danych i rozwój sieci sprzedaży.

W ostatniej chwili (przed rozpoczęciem zapisów, ale już po book-buildingu) informatyczna firma zdecydowała się odłożyć ofertę publiczną. Powodem miało być niewystarczające zainteresowanie spółką ze strony inwestorów finansowych. Przedstawiciele Aniki deklarowali wówczas, że możliwy jest szybki powrót do oferty publicznej, jeśli tylko koniunktura na giełdzie się poprawi.

- Sprawa nowego harmonogramu oferty jest nadal otwarta - powiedział Wojciech Barczentewicz, prezes spółki. W przyszłym tygodniu zarząd spotka się z przedstawicielami inwestorów finansowych i być może wtedy zapadną jakieś decyzje w tej kwestii. W. Barczentewicz nie ukrywa jednak, że firma poczeka z rozpoczęciem zapisów kilka miesięcy. Jego zdaniem, pierwszym możliwym terminem subskrypcji może być początek III kwartału.

Spółka nie musi się spieszyć z ofertą. Opublikowała w kwietniu prospekt emisyjny, dlatego wprowadzane nowe regulacje prawne, dotyczące zasad przeprowadzania ofert publicznych, jej nie dotyczą. Ponadto kondycja finansowa Aniki System jest na tyle dobra, że jest w stanie samodzielnie finansować planowane inwestycje. W I kw. obroty wyniosły 5,8 mln zł, a zysk netto 0,9 mln zł. Prognozy na ten rok zakładają zysk w wysokości 2,7 mln zł i przychody rzędu 25,7 mln zł. Kolejny rok zakończy się zyskiem w wysokości 3,4 mln zł przy sprzedaży na poziomie 30,5 mln zł .