Kwiecień był dla branży motoryzacyjnej najgorszym miesiącem w tym roku. Nabywców znalazło wówczas zaledwie 19,36 tys. nowych samochodów. Rok wcześniej - prawie 2,5 raza więcej.

Nieznaczny wzrost sprzedaży w maju br. nie zmienia więc zasadniczo katastrofalnej sytuacji, jaka panuje już od roku na naszym rynku motoryzacyjnym. W ciągu pierwszych pięciu miesięcy br. sprzedano w Polsce nieco ponad 100 tys. nowych aut, podczas, gdy w okresie styczeń-maja 2004 r. sprzedaż sięgnęła prawie 170 tys. sztuk.

- Nieznaczny wzrost wyników w maju to efekt zmian wprowadzonych m.in. w podatku VAT - ocenia Wojciech Drzewiecki, prezes firmy Samar. Jego zdaniem nie można jednak mówić o żadnym przełomie. Sprzedaż w maju br. i tak będzie mniejsza, niż w maju ub.r., kiedy w Polsce kupiono 26 tys. nowych samochodów.

W. Drzewiecki uważa, że w tej sytuacji prognoza mówiąca o tym, że łączna sprzedaż samochodów spadnie w tym roku do 280 tys. sztuk, jest już skrajnie optymistyczna. - Coraz bardziej realne wydaje się, że tegoroczny wynik będzie oscylował w granicach 230-250 tys. sztuk - dodaje prezes. Byłby to najgorszy rezultat od 1994 roku, od kiedy Samar monitoruje polski rynek motoryzacyjny.