Reklama

Konsolidacja tuż-tuż

Negocjujące fuzję UniCredito Italiano i HVB mogą dać sygnał do dalszej konsolidacji europejskiego sektora bankowego. W najbliższych latach może dojść do kilku dużych transakcji - prognozują analitycy. Tym bardziej że banki ze Starego Kontynentu są w dobrej sytuacji finansowej.

Publikacja: 04.06.2005 08:30

Dwadzieścia największych banków na Starym Kontynencie wypracowało w ub.r. łączny zysk netto w wysokości ok. 74 mld euro. Ich kapitalizacja przekracza 560 mld euro, a wartość aktywów 13 bln euro.

Dominują banki z Wysp

W dwudziestce największych banków europejskich dominują firmy z Wielkiej Brytanii. Biorąc pod uwagę wskaźniki za 2004 r., w zestawieniu opracowanym przez agencję ratingową Fitch Ratings znalazło się miejsce dla pięciu instytucji z Wysp, w tym dla największego europejskiego banku pod względem kapitalizacji - HSBC. Wartość rynkowa spółki na koniec ub.r. wynosiła aż 73 mld euro.

Obok HSBC w grupie największych banków europejskich znajdują się też tacy potentaci z Wysp, jak Royal Bank of Scotland, Barclays, HBOS i Lloyds TSB Group.

Silną reprezentację ma też francuski sektor bankowy - cztery banki w pierwszej dwudziestce - Credit Agricole, BNP Paribas, Societe Generale i Groupe Caisses d?Eparge, oraz sektor holenderski reprezentowany przez trzy podmioty - Rabobank, ABN Amro i ING Groep. Po dwóch reprezentantów w czołówce mają Niemcy (Deutsche Bank i HVB Group), Szwajcaria (UBS i Credit Suisse) i Hiszpania (Santander Central Hispano i Banco Bilbao Vizcaya Argentaria, a po jednym Belgia (Fortis) i Włochy (Banca Intesa).

Reklama
Reklama

O ile pod względem kapitalizacji zdecydowanym liderem jest HSBC, drugi w zestawieniu Credit Agricole miał na koniec ub.r. wartość rynkową o ponad 20 mld euro niższą - 49,5 mld euro, to pod względem aktywów na czoło wysuwa się UBS. Bank ze Szwajcarii dysponował na koniec grudnia 2004 r. majątkiem o wartości 1,12 bln euro i wyprzedził pod tym względem HSBC (937,36 mld euro), Credit Agricole (912,6 mld euro) i Deutsche Bank (905,9 mld euro).

Wyniki finansowe

mogą cieszyć

Banki z Europy są w dobrej sytuacji finansowej. Zdecydowana większość w znacznym stopniu poprawiła w 2004 r. rezultaty w stosunku do roku poprzedniego. Tylko dwa z nich miały gorszy wynik netto - Lloyds TSB, który m.in. wskutek sprzedaży części działalności za granicą zmniejszył zysk, oraz HVB, który powiększył w ub.r. stratę przede wszystkim w związku z koniecznością dokonania ogromnych odpisów związanych z nieudanymi operacjami na rynku nieruchomości. Pozostała osiemnastka powiększyła zysk netto, a w przypadku hiszpańskiego BBVA była to zwyżka aż pięciokrotna.

Cztery banki osiągnęły w ub.r. stopę zwrotu z kapitału przekraczającą 20%. To Lloyds, ABN Amro, UBS i Fortis. Tylko trzy odnotowały spadek sprzedaży - TSB Lloyds i Fortis, w przypadku których powodem była wyprzedaż aktywów (Lloyds sprzedał m.in. oddział australijski, a Fortis pozbył się działalności w USA) oraz HVB. W przypadku monachijskiego banku powód był inny - ogólne osłabienie sektora bankowego Niemiec związane ze słabymi wynikami gospodarki (choć Deutsche Bank zdołał zwiększyć przychody).

Obiecujące perspektywy

Reklama
Reklama

w tym roku

Według Fitcha, perspektywy europejskiego sektora bankowego na 2005 r. są dobre. Wiele będzie zależeć od tempa wzrostu gospodarczego i dlatego lepiej wygląda przyszłość banków z krajów o relatywnie solidnym tempie wzrostu PKB, czyli z Wielkiej Brytanii czy Hiszpanii. Najgorzej pod tym względem prezentują się znów banki niemieckie.

Wśród najważniejszych wyzwań dla branży Fitch wymienia konieczność zmiany sposobu prowadzenia rachunkowości. Wszystkie banki od tego roku będą przedstawiać wyniki według Międzynarodowych Standardów Sprawozdawczości Finansowej (tzw. MSSF-ów).

Ponieważ generalnie banki są w dobrej sytuacji finansowej, prawdopodobieństwo akwizycji z ich udziałem rośnie. Czy zatem Europę czeka nowa fala fuzji?

Pierwszy zwiastun nowej fali

Pierwsza fuzja miała miejsce w końcu lat 90. ubiegłego wieku. Wówczas powstał m.in. szwajcarski gigant UBS (z połączenia Union Bank of Switzerland i Swiss Bank Corp.), francuski BNP-Paribas (fuzja BNP z Paribas), czy HVB stworzony przez Bayerische Vereinsbank i Hypotheken Bank.Pierwszym zwiastunem nowej fali może być ubiegłoroczne przejęcie przez hiszpańskiego Santandera brytyjskiego banku hipotecznego Abbey National. Ta transakcja, wyceniona na ok. 16 mld USD, była pierwszą dużą europejską ponadnarodową operacją w branży w tej dekadzie. Dzięki niej Santander awansował aż na czwarte miejsce w europejskim sektorze bankowym pod względem kapitalizacji (ponad 40 mld euro).

Reklama
Reklama

Porażka prezesa Fazio?

Wiele wskazuje na to, że nowa fala ponadnarodowych fuzji rozpocznie się we Włoszech. I to pomimo sprzeciwów prezesa tamtejszego banku centralnego Antonio Fazio, który do tej pory nie godził się, by zagraniczni inwestorzy przejmowali kontrolne pakiety akcji banków z Półwyspu Apenińskiego. Fazio prawdopodobnie ulegnie naciskom ze strony władz Unii Europejskiej, tym bardziej że już dwa duże europejskie banki szykują ostre wejście do Włoch.

Pierwszą ofertę złożył hiszpański BBVA, który zamierza przejąć 85% pozostających poza jego kontrolą akcji rzymskiego Banca Nazionale del Lavoro, szóstego co do wielkości banku na Półwyspie Apenińskim. Drugą transakcję może przeprowadzić holenderski ABN Amro. Posiadacz 13% walorów banku Antonveneta z Padwy (ósmy co do wielkości we Włoszech) chce przejąć resztę kapitału. Na przeszkodzie stanął mu inny gracz z Włoch - Banca Popolare di Lodi, który złożył kontrofertę.

Atak na Niemcy

Jeśli nie we Włoszech, to w Niemczech, ale też z udziałem włoskiego banku. Tak też może się rozpocząć fala fuzji. Pierwszej w tym roku i drugiej od lat ponadnarodowej fuzji w europejskiej bankowości można spodziewać się w Monachium. Mediolański UniCredito Italiano i monachijski HVB oficjalnie już informują, że rozmawiają o połączeniu, w którym podmiotem przejmującym powinien być bank z Włoch. Według nieoficjalnych informacji, transakcja, którą wycenia się na 16 mld euro, może zostać ogłoszona jeszcze w tym miesiącu. Dzięki niej UniCredito umocniłoby przede wszystkim pozycję w Europie Środkowowschodniej. Włochom zależy bowiem na należącym do HVB Banku Austria Creditanstalt (BACA). Wiedeński bank, który notowany jest też na giełdzie warszawskiej, generuje coraz większą część sprzedaży w naszym regionie (razem z HVB jest udziałowcem polskiego BPH).

Reklama
Reklama

Spekulacje na temat fuzji UniCredito i HVB spowodowały, że powróciła też sprawa przejęcia innego niemieckiego potentata - Commerzbanku. Według informacji gazety "The Wall Street Journal", na właściciela m.in. polskiego BRE Banku "ma ochotę" przynajmniej czterech dużych graczy. Jednym z nich jest ponoć większy rywal z tego samego miasta, czyli z Frankfurtu nad Menem - Deutsche Bank. Inne nazwy, które się pojawiają, to brytyjski Royal Bank of Scotland oraz dwa banki francuskie - BNP Paribas i Societe Generale.

O przejęciach mówią wszyscy

Czy ewentualna fuzja banków z Mediolanu i Monachium rzeczywiście da sygnał do nowej fali konsolidacji? Wiele na to wskazuje, bo praktycznie każdy prezes liczącego się w Europie banku podkreślał ostatnio, że strategiczne przejęcie do jeden z jego priorytetowych celów. Tak mówił np. w tym tygodniu Josef Ackermann, szef Deutsche Banku, którego aspiracje wybiegają poza Europę. Chętnie dokonałby przejęcia na dużych azjatyckich rynkach o wysokim potencjale wzrostu, czyli w Chinach lub Indiach.

Poza Europę wybrał się też brytyjski Barclays, który w maju ogłosił przejęcie za 7,4 mld USD 60% akcji południowoafrykańskiego banku Absa.

Nie należy też zapominać o Stanach Zjednoczonych, choć europejskie banki muszą tam konkurować z takimi globalnymi potentatami, jak Citigroup, Bank of America czy J.P. Morgan Chase. Wprawdzie niektórzy, tak jak np. Fortis, wycofują się zza Atlantyku, to np. w strategiach Royal Bank of Scotland i BNP Paribas bardzo ważnym punktem jest ekspansja na rynek w Stanach Zjednoczonych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama