Na początku tygodnia przedział, w jakim poruszają się notowania EUR/USD, jest wąski.
Wspólna waluta nadal pozostaje wrażliwa na wszelkie informacje, po odrzuceniu unijnej konstytucji kolejno przez Francuzów, Holendrów i poniedziałkowym wstrzymaniu prac nad ratyfikacją w Wielkiej Brytanii. W ciągu wtorkowej sesji, po wypowiedzi prezesa EBC, który oświadczył, że nie przygotowuje rynków do obniżki stóp procentowych, obserwowaliśmy lekkie umocnienie EUR/USD do poziomu 1,2300.
Gracze EUR wyczekiwali na dane z niemieckiego rynku, dotyczące produkcji przemysłowej. Wbrew oczekiwaniom, produkcja największej gospodarki strefy euro wzrosła w kwietniu, licząc miesiąc do miesiąca, o 1,1%. Nie miało to jednak większego przełożenia na rynek EUR/USD.
Złoty kontynuował rozpoczęte w poniedziałek umocnienie. Wzrost wartości naszej waluty jest częściowo efektem spadku rentowności amerykańskich obligacji, co poprawiło nastawienie do rynków wschodzących. Stabilizacja kursu EUR/USD ma dodatkowo pozytywny wpływ na krajową walutę. Na zamknięcie wtorkowej sesji euro notowane było po 4,0620, dolar po 3,3110.