We wtorek wieczorem premier Marek Belka spotkał się z ministrem finansów Mirosławem Gronickim, aby zdecydować, jaki system osłon będzie łagodzić podwyżkę akcyzy na paliwa. Bo jego wprowadzenie jest warunkiem, który umożliwi Ministerstwu Finansów podwyżkę akcyzy na olej opałowy z 233 zł na tonie do 1 028 zł na tonie, a na gaz płynny - z 0 do 650 zł (gaz w butlach będzie obłożony niższą stawką).
Najprawdopodobniej jednak nie potwierdziły się nadzieje, że premier z ministrem finansów zrezygnują z zamieszania związanego z podwyżką akcyzy. Resort finansów zapewne w tej chwili pracuje nad systemem zwrotów. Przypomnijmy, że według nieoficjalnych doniesień miałyby je otrzymywać albo wszystkie podmioty, czyli zarówno osoby fizyczne, jak i prawne, albo tylko osoby fizyczne, i to w niepełnej wysokości.
Problem polega jednak na tym, że taki system zwrotów, do uzyskania którego wystarczy faktura VAT, również grozi nadużyciami. Zapytaliśmy Jarosława Nenemana, wiceministra finansów odpowiedzialnego za podatki, czy nie obawia się, że o zwroty będą się ubiegać osoby, które albo nie mają pieców na olej lub gaz, albo tych paliw nie wykorzystują do opalania.
- Pracujemy nad rozwiązaniami, które te nadużycia miałyby ograniczyć - powiedział. Nie chciał jednak zdradzić nic więcej.
Co ciekawe, także przedstawiciele Polskiej Izby Paliw Płynnych nie chcą nic mówić na temat własnej propozycji systemu osłonowego. Ograniczają się tylko do chwalenia systemu całościowych zwrotów.