Wczoraj rada nadzorcza WSiP obradowała z myślą o zbliżającym się walnym zgromadzeniu akcjonariuszy. Wiadomo, że kilku inwestorów zamierza dokonać zmian w RN, głosując grupami. - Obawialiśmy się takiej sytuacji, w której rada zostanie zdekompletowana (przy głosowaniu grupami wygasają mandaty wszystkich członków rady - red.), i nie będzie zdolna do podejmowania uchwał. Ponieważ obu członkom zarządu wygasają mandaty, postanowiliśmy wybrać jednego z nich na kolejną kadencję - tłumaczył nam Wacław Janas, przewodniczący rady nadzorczej WSiP. Poinformował, że rada wybrała na stanowisko prezesa Jarosława Kusto. Dlaczego nie został nim Jan Rurański, który teraz pełni obowiązki prezesa? - Jan Rurański był kandydatem wcześniej i nie uzyskał większości głosów w tajnym głosowaniu - powiedział nie wdając się w szczegóły W. Janas.
Nic na siłę
Wyjaśnił, że rada powołała tylko jednego członka zarządu, aby nie wchodzić na siłę w kompetencje nowych akcjonariuszy i nie narażać firmy na dodatkowe koszty. Rada w nowym składzie, wybrana 29 czerwca przez walne, może dowolnie zmienić zarząd.
Wczoraj rozpatrywano także inną kwestię. Zarówno przewodniczący rady, jak i prezes Rurański otrzymali pismo wskazujące na nieprawidłowości w spółce zależnej - Dom Książki.
Podejrzany przetarg