Jacek Piechota wielokrotnie deklarował się jako przeciwnik tworzenia pionowych powiązań kapitałowych w energetyce. Chodziło o łączenie spółek produkujących energię z firmami dystrybucyjnymi. Tymczasem ostatnia propozycja Ministerstwa Skarbu Państwa zakłada taką możliwość.
- To nie jest porażka - powiedział wczoraj J. Piechota. - Od początku mieliśmy bowiem świadomość, że czasem konsolidacja pionowa będzie się dokonywać - dodał. Według niego, wariant tworzenia połączeń w energetyce, jaki zaproponowało MSP, jest obwarowany bardzo ściśle określonymi warunkami. Uwolnienie rynku energii, które zaplanowano na 1 lipca 2007 roku, nie jest dzięki temu zagrożone.
Warunków tych jest kilka. Jacek Piechota wymienił m.in. konieczność upublicznienia tworzących się nowych spółek oraz obowiązek rozwiązania kontraktów długoterminowych.
Minister odniósł się również do opóźnień w pracach parlamentarnych nad ustawą o rozwiązywaniu KDT. - Mam, niestety, świadomość, że to niezwykle skomplikowany projekt - stwierdził J. Piechota. - Liczę jednak na parlamentarzystów i mam nadzieję, że zdołają uchwalić te przepisy jeszcze w tej kadencji - powiedział.
Dodał jednak, że niedługo będzie rozmawiał z przedstawicielami Komisji Europejskiej, żeby się dowiedzieć, jakie mogą być konsekwencje nieuchwalenia w terminie powyższej ustawy. Dodajmy, że KE może uznać kontrakty długoterminowe za niedozwoloną pomoc publiczną dla polskich firm energetycznych.