Reklama

Stopy nadal w górę

Amerykańska gospodarka znów rozwija się w przyzwoitym tempie i Rezerwa Federalna może utrzymać dotychczasowe tempo podnoszenia stóp procentowych - tak brzmi główne przesłanie z wczorajszego wystąpienia szefa Fedu Alana Greenspana.

Publikacja: 10.06.2005 08:33

- Ostatnie dane potwierdzają opinię, że słabsze rezultaty ekonomiczne obserwowane wczesną wiosną nie były zwiastunem większego spowolnienia aktywności w gospodarce - stwierdził Greenspan w wystąpieniu przed połączoną komisją gospodarczą amerykańskiego Senatu. - Gospodarka wydaje się spoczywać na dość solidnych fundamentach, a towarzysząca jej inflacja jest pod kontrolą - dodał szef Fedu.

Wczorajsze wypowiedzi Greenspana kontrastują z poglądami uczestników rynku finansowego, którzy - w oczekiwaniu na ekonomiczne spowolnienie i zatrzymanie cyklu podwyżek stóp procentowych - wywindowali rentowność obligacji dziesięcioletnich do poziomu najniższego od wielu miesięcy. Zdaniem Greenspana, rozbieżny kierunek, w którym porusza się oprocentowanie papierów skarbowych i wysokość ustalanych przez Fed stóp procentowych, jest "największą niespodzianką" ostatniego roku. Od końca czerwca zeszłego roku amerykański bank centralny podwyższył główną stopę funduszy federalnych z poziomu 1% do 3%, a rentowność 10-latek spadła z 4,7% do ok. 4%.

W wystąpieniu w Senacie Greenspan użył stwierdzenia, które od wielu miesięcy pojawia się w komunikatach po posiedzeniach Fedu: że stopy procentowe będą szły w górę w tempie "umiarkowanym". Powtarzanie tych samych słów ekonomiści odbierali dotąd jako zapowiedź kolejnych podwyżek, w identycznej skali jak wcześniej. Od czerwca zeszłego roku Fed podniósł stopy na wszystkich ośmiu posiedzeniach, za każdym razem o 0,25 pkt proc.

Najbliższe spotkanie jest wyznaczone na 29-30 czerwca i utrzymanie tempa podwyżek oznaczałoby, że główna amerykańska stopa procentowa zwiększy się wtedy do 3,25%. Ekonomiści ankietowani przez Bloomberga obstawiają obecnie, że na koniec roku oprocentowanie będzie wynosić 3,75%. Jeszcze miesiąc wcześniej twierdzili, że stopy zatrzymają się na poziomie o 0,25 pkt proc. wyższym.

Greenspan powiedział wczoraj, że obecnie osoby odpowiadające za politykę monetarną USA muszą się zmierzyć z tymi samymi problemami, jak rok wcześniej - czyli z wysokim deficytem na rachunku bieżącym i wysokimi cenami ropy naftowej. Dodał, że to właśnie na przemian spadające i rosnące ceny surowca są bezdyskusyjnie główną przyczyną ostatnich, częstych wahań koniunktury w największej gospodarce świata.

Reklama
Reklama

79-letni szef Fedu ma zwolnić swoje stanowisko w styczniu przyszłego roku i przejść na emeryturę. Prezydent George W. Bush powiedział przedwczoraj, że ciężko będzie znaleźć następcę Greenspana, i nie wymienił żadnych kandydatów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama