Falę wzrostów chwilowo mamy już za sobą. W czwartek rynek uległ lekkiemu ochłodzeniu, a część graczy zabrała się do realizacji zysków. Na koniec sesji obligacjami dwuletnimi OK0807 handlowano z rentownością 4,85%, pięcioletnimi PS0310 4,95% zaś dziesięcioletnimi DS1015 4,96%. Handel przebiegał wczoraj dość spokojnie. Już z rana jednak ceny były niższe niż jeszcze wczoraj po południu. Po dalszym spadku pojawił się popyt ze strony banków krajowych, co doprowadziło ostatecznie do lekkich zwyżek.
Wydaje się, że rynek znajduje się w fazie konsolidacji i tak właśnie będzie wyglądał przez najbliższych kilka dni. W przyszłym tygodniu czeka nas aukcja obligacji 5-letnich i jej wyniki dadzą zapewne impuls do większych ruchów. Wczoraj papiery pięcio- i dziesięcioletnie sprzedawały Węgry. Po dużej fali wzrostów w ciągu ostatniego tygodnia inwestorom wyraźnie zabrakło chęci do powiększania pozycji, czego efektem było schłodznie rynku. Tak może być i w Polsce, szczególnie gdy inwestorzy mają zbyt duże pozycje. A takich nie brak. Dużym wsparciem dla Polski pozostaje natomiast dług europejski, którego notowania wczoraj znów sięgnęły szczytów.