W ubiegłym roku mieliśmy do czynienia z niespotykanym od lat ożywieniem koniunktury w krajowym sektorze ubezpieczeń majątkowych. Towarzystwa bez trudu pozyskiwały klientów indywidualnych - zwłaszcza na polisy komunikacyjne. Także przedsiębiorcy, w związku z polepszeniem koniunktury gospodarczej, ubezpieczali na wyższe sumy majątek. Skutek? Łączny przypis składki z ubezpieczeń majątkowych wzrósł aż o 9,48%, do 13,6 mld zł. Czy w tym roku będzie podobnie?

Sygnały nie są niestety jednoznaczne. Z jednej strony 10 największych krajowych ubezpieczycieli majątkowych zanotowało w I kwartale br. wzrost przychodów z polis o 3,89% (do około 3,9 mld zł). Jest on więc blisko 2,5-krotnie niższy niż odnotowany w 2004 r. Niepokoić to powinno tym bardziej, że to właśnie największe firmy zapracowały w 82% na ubiegłoroczny wzrost.

Z drugiej strony sytuacja wygląda znacznie lepiej, jeśli porównamy przychody z polis osiągnięte przez liderów rankingu w I kwartale w tym i ubiegłym roku. Głównie za sprawą dwóch największych firm, czyli PZU i Warty, które w przeciwieństwie do ub.r. zwiększyły sprzedaż. Przypis składki dziesięciu największych firm zwiększył się nominalnie o 144,4 mln zł, czyli nieco ponaddwukrotnie więcej niż na początku ub.r.

Całkiem nieźle, gdyby nie to, że z przekazanych danych wynika, że aż cztery spośród dziesięciu największych firm majątkowych zmniejszyły w I kwartale br. przychody z polis. Są to Allianz, Compensa, Tryg oraz Uniqa. W ub.r. nie miały takich problemów, co więcej dwie pierwsze z nich należały do ścisłego grona liderów pod względem osiągniętego wzrostu (Tryg i Uniqa restrukturyzują portfel komunikacyjny, czyli podnoszą ceny, co z reguły powoduje spadek zainteresowania ofertą).

W przypadku Compensy i Allianza powód spadku przychodów jest taki sam. Utrata tzw. umów frontingowych. Towarzystwa te straciły dużych klientów korporacyjnych, których ubezpieczały w imieniu innych firm, w ramach międzynarodowych programów asekuracyjnych. Ubytków w składce nie udało się im zrekompensować przychodami od polskich klientów. Na pocieszenie można dodać, że prezesi Compensy i Allianza zapewniają jednak, że kolejne miesiące będą lepsze, i w całym br. ich firmy zanotują dwucyfrowe wzrosty przypisu składki.