W 2003 roku z tytułu podatku akcyzowego na wyroby tytoniowe wpłynęło do budżetu prawie 8,46 mld zł. Rok później suma ta wzrosła o 793 mln zł, do prawie 9,25 mld zł. Wzrost o 9,38% rażąco jednak odbiega od zwiększenia stawek i przyrostu sprzedaży wyrobów tytoniowych.
W 2004 roku akcyza na wybory tytoniowe wzrosła dwa razy: większa podwyżka - o 9,1% - miała miejsce w styczniu, mniejsza - w maju. Łącznie wysokość tego podatku na koniec roku była o 14,8% większa niż na koniec 2003 roku. Dodajmy do tego, że w ubiegłym roku Polacy wypalili w sumie 78 mld papierosów, czyli o ok. 1,8 mld sztuk więcej niż rok wcześniej. To z kolei oznacza wzrost wolumenu sprzedaży prawie o 2,4%.
Akcyza preferuje skręty
Akcyza na wyroby tytoniowe jest podatkiem dość złożonym. W różnych segmentach rynku obowiązują bowiem różne stawki. Największe różnice widać, gdy porówna się obciążenia, jakimi obłożony jest tytoń do skrętów, czyli papierosów do samodzielnego, ręcznego sporządzania, i tańsze papierosy wytwarzane w fabryce. Od tytoniu potrzebnego do 1 tys. skrętów naliczana jest akcyza w wysokości ok. 54,38 zł, a podatek nałożony na 1 tys. sztuk fabrycznych tanich papierosów sięga 129,44 zł. Oczywiście, ta różnica przekłada się na różnicę w cenie. W efekcie palacze, których w związku z kolejnymi podwyżkami przestaje być stać na zakup gotowych papierosów, coraz częściej zaczynają palić skręty.
Tańszych coraz więcej