W piątek rano odchylenie złotego od starego parytetu wzrosło z 13,4% do 13,9% po silnej stronie. Wtedy też kurs EUR/PLN przełamał techniczne wsparcie przy 4,04. Kluczowym wydarzeniem piątkowej sesji była publikacja danych o deficycie handlowym w USA. Deficyt okazał się niższy od oczekiwań, a na dodatek dane za poprzedni miesiąc zostały zrewidowane w dół. Mimo że różnice nie były duże, to reakcja EUR/USD była znacząca - kurs spadł z 1,223 do 1,212. Spadek eurodolara zaszkodził złotemu, gdyż wpłynął na wzrost USD/PLN. W rezultacie pod koniec dnia za dolara płacono 3,322, a za euro 4,027 złotego.

Ze strony fundamentów na razie nie widać większych zagrożeń dla dalszej aprecjacji złotego. Seria danych makroekonomicznych w nadchodzących tygodniach raczej nie przyniesie większych niespodzianek. W krótkim terminie niezagrożony wydaje się też napływ kapitału na rynek obligacji, co, oczywiście, również wspiera naszą walutę. Analiza techniczna wskazuje na dalszy spadek kursu EUR/PLN. Pierwszym psychologicznym wsparciem jest teraz 4,00. Przełamanie tego poziomu otworzyłoby drogę do historycznego minimum w okolicach 3,86. Eurodolar pozostaje w trendzie spadkowym i wydaje się, że już niedługo zobaczymy poziom 1,20. Ważną barierą jest 1,176.

*/ Tekst wyraża osobiste poglądy autora