Reklama

Tydzień bez emocji

Ostatnie sesje upływają pod znakiem spokojnego wzrostu notowań największych spółek. Prym cały czas wiodą banki BPH i Pekao. Kroku dorównuje im KGHM. Brak wyraźnego popytu na akcje pozostałych spółek zniechęca do otwierania długich pozycji na rynku kontraktów na WIG20. W efekcie mają one absurdalną wycenę.

Publikacja: 13.06.2005 09:55

Czerwcowa seria kontraktów terminowych na indeks WIG20 wygaśnie w najbliższy piątek. Do tego czasu nie będą miały miejsca żadne nadzwyczajne wydarzenia, które uzasadniałyby wycenę kontraktów z 20-pkt dyskontem w stosunku do instrumentu bazowego. Mimo to duża, ujemna baza utrzymuje się. W czwartek i piątek momentami sięgała nawet -30 pkt (i ponad -20 pkt w stosunku do indeksu liczonego po ofertach kupna wchodzących w jego skład akcji). Nieefektywność rynku jest zasługą kulejącej krótkiej sprzedaży. Gdyby z łatwością można było ją wykonywać na wszystkich spółkach wchodzących w skład WIG20, z pewnością znalazłoby się wielu inwestorów zainteresowanych dodatkowym zyskiem bez ryzyka. Wykonując transakcje arbitrażowe, z pewnością zmniejszyliby różnicę między indeksem a kontraktem. Odwrotna sytuacja (kontrakty notowane powyżej fair value) na Giełdzie Papierów Wartościowych praktycznie już się nie zdarza. Kupno koszyka akcji i sprzedaż kontraktów nie sprawiają żadnego kłopotu.

Gdzie są zarządzający

Ograniczenia w stosowaniu krótkiej sprzedaży tylko częściowo "usprawiedliwiają" brak transakcji arbitrażowych na GPW. Na rynku tym cały czas działa przecież duża liczba różnych podmiotów, których portfele inwestycyjne chociaż w części odzwierciedlają skład indeksu WIG20. Wśród nich są np. instytucje typu asset management, które nie mają przeszkód w stosowaniu instrumentów pochodnych. Wystarczy więc, że sprzedadzą część akcji i na to miejsce kupią niedowartościowane kontrakty na WIG20. Cała inwestycja zakończy się najpóźniej w piątek (16 czerwca) i przyniesie od 2 do 3% dodatkowego zysku w skali roku (w zależności od poziomu kosztów transakcji).

Podobnych korzyści nie da się osiągnąć na serii wrześniowej i grudniowej, mimo że tu dyskonto jest jeszcze większe. Do tego czasu jeszcze kilka dużych spółek (BPH, KGHM, PKN Orlen i PKO BP) przyzna prawo do dywidendy, które obniża wycenę instrumentów pochodnych. Z uwagi na fakt, iż propozycje kwot dywidendy z akcji KGHM i PKN Orlen torpeduje minister skarbu, nie da się ustalić dokładnej wartości kontraktów. Sytuacja wyjaśni się po walnych zgromadzeniach spółek (odpowiednio 15 i 29 czerwca).

Kupuj plotki, sprzedawaj

Reklama
Reklama

fakty

Powodem wzrostu notowań Banku BPH i Pekao są informacje o możliwym połączeniu ich głównych udziałowców - HVB i UniCredito. W trakcie ostatnich dwóch tygodni kurs BPH zwiększył się o 16%, a Pekao o 13%. Udział tych spółek w WIG20 to odpowiednio 7,7% i 13,5%. W przybliżeniu więc wygenerowały one połowę wzrostu indeksu blue chips od 25 maja. Korzystna tendencja nie będzie jednak trwała wiecznie. Akcje obu spółek są już mocno wykupione. Dodatkowo dotarły do długoterminowych oporów. Otwieranie długich pozycji w kontraktach na te papiery wydaje się obecnie nieopłacalne.

Podobnie sytuacja wygląda w przypadku notowań KGHM. Tutaj przez ostatnie dwa tygodnie cena poszła w górę o ponad 10%. Dotarła do strefy oporu, rozciągającej się od 33 do 33,5 zł. Dalsza zwyżka (nawet do 39 zł) zależy od tego, czy uda się pokonać tę barierę. Z otwieraniem długich pozycji należy poczekać do chwili jej przekroczenia.

Zmienność nie rozpieszcza

O około 40% zmalała zmienność kontraktów terminowych na indeks WIG20 w trakcie ostatnich 3 miesięcy. Mierzona 10-sesyjnym wskaźnikiem ATR wynosiła na początku marca blisko 40 pkt. Teraz już tylko 23 pkt. Obliczana przez KDPW obniżyła się z ponad 21% do 16%. Maleją więc możliwości zarobku dla daytraderów. Ich mniejsze zaangażowanie na rynku częściowo potwierdza wolumen. Średni z 20 sesji zmniejszył się z 24,6 tys. do 14,4 tys. kontraktów.Poprawiła się natomiast sytuacja na rynku kontraktów terminowych na obligacje skarbowe. Wyraźna zwyżka cen papierów dłużnych ożywiła handel pochodnymi. W ostatnim tygodniu wolumen obrotu nimi wyniósł 1371 instrumentów, a w poprzednim 1309. Najwięcej od trzeciego tygodnia marca, kiedy to był rekordowy - 2691 pochodnych. W ostatnim czasie wyraźnie zmalały także spready zarówno na serii czerwcowej, jak i wrześniowej. Rentowność 5-letnich obligacji wynosi już mniej niż 5% i zbliża się do dołka z maja 2003 roku (4,8%).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama