Kolejny wzrost wartości dolara na świecie wywołał wyprzedaż złotego. Funkcjonuje zatem w dalszym ciągu zależność obserwowana w ostatnich trzech miesiącach. Wczoraj amerykańska waluta zyskała ponad 5 gr wobec złotego i kosztowała pod koniec dnia 3,36 zł. Euro umocniło się o blisko 4 gr, do 4,047 zł.

Poniedziałkowe notowania przekonują, że kluczem do rozszyfrowania koniunktury na rynku złotego jest dalsze zachowanie dolara. Tu jednak na razie nic nie wskazuje na zmianę tendencji. Jednocześnie dynamika wzrostu jego wartości jest w ostatnich tygodniach na tyle duża, że trudno oczekiwać, by mogła się utrzymać jeszcze przez jakiś czas. Dlatego można spodziewać się powstrzymania zniżki euro gdzieś przy 1,185 USD. Jednak nawet jeśli się tak stanie, to rosnące przekonanie inwestorów o odwróceniu się trzyletniej tendencji spadku dolara, może ograniczać popyt na złotego, inne waluty w naszym regionie i na pozostałych emerging markets.

W tej sytuacji rośnie prawdopodobieństwo dotarcia przez kurs USD/PLN do 3,57 zł, gdzie mamy 61,8-proc. zniesienie spadku trwającego od maja 2004 r. do marca 2005 r.