Branża leasingowa nie straci na niskiej dynamice inwestycji - uważają przedstawiciele największych firm. W I kw. br. realny wzrost inwestycji wyniósł 1%, nominalny przekraczał 6%. Tymczasem wartość środków przekazanych w leasing była o 20% większa niż przed rokiem. Motorem wzrostu branży są dobra typowo inwestycyjne - maszyny i urządzenia. Ich udział w wartości aktywów przekazanych w leasing zwiększył się z 20% w całym 2004 r. do 27% w pierwszych trzech miesiącach br.
Efekt wypychania
- Branża jest w stanie utrzymać 20-proc. tempo wzrostu w całym roku - uważa Mieczysław Groszek, prezes BRE Leasing. - W leasingu maszyn i urządzeń mamy lekki "nadpopyt". To jest związane z utrzymującym się ciągle efektem "wypychania" klientów z banków. Zarządzanie ryzykiem w bankach jest wciąż bardzo ostrożne i część klientów, którym banki odmawiają kredytów, zwraca się po leasing. Ale nie każdy wniosek inwestycyjny uzyskuje pozytywną opinię również w firmach leasingowych - wyjaśnia.
W tej sytuacji zmniejszenie liczby klientów zainteresowanych leasingiem nie zagrozi dynamice branży. Dobry wynik w tym roku jest wciąż do osiągnięcia - wystarczy, by same firmy akceptowały tyle wniosków, ile planowały.
Liczą na Unię