Od dwóch lat stopniowo zwiększa się liczba zagranicznych firm, których akcje notowane są na warszawskiej giełdzie. Są to przede wszystkim przedsiębiorstwa z regionu Europy Środkowowschodniej bądź właściciele marek dobrze znanych polskim konsumentom.
Regionalny magnes
Szlaki przetarł Bank Austria Creditanstalt (BACA). Wprawdzie zanim austriacka instytucja finansowa trafiła na GPW, w publicznym obrocie znalazły się walory ITI Holdings - zarejestrowanego w Luksemburgu właściciela TVN. Nie zostały jednak wprowadzone do giełdowego obrotu.
Ubiegły, 2004 rok, rok wejścia Polski do Unii Europejskiej, był wyjątkowo udany, jeśli chodzi o liczbę zagranicznych firm, które trafiły na GPW. Na warszawskim parkiecie zadebiutowały walory czterech spółek spoza Polski, ale tylko jedna wywodzi się spoza Europy Środkowowschodniej. Są to węgierskie spółki MOL (koncern paliwowy, notowany również w stolicy Węgier) i BorsodChem (producent specjalistycznych substancji chemicznych, notowany zarówno w Budapeszcie, jak i w Londynie), amerykański Ivax (właściciel Polfy Kutno) i niemiecki bmp AG (fundusz inwestycyjny).
W tym roku ofertę publiczną przeprowadził AmRest: holenderska spółka zarządzająca restauracjami KFC i Pizza Hut w Polsce i Czechach, a wkrótce także w innych krajach regionu.