Ile ukraińskich firm zdecydowało się zainwestować w Polsce? Tego nikt nie wie. Zarówno przedstawiciele Ambasady Ukrainy w Warszawie, jak i Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej, która działa przy KIG, bezradnie rozkładają ręce. - Inwestycji mniejszych niż 1 mln USD nie ma obowiązku nigdzie rejestrować - wyjaśnia Siergiej Kuźmienko zastępca szefa misji handlowej przy Ambasadzie Ukrainy. Według niego, ukraińskich firm jest w Polsce najwyżej kilka. Łączna wartość ich inwestycji - według danych Urzędu Statystycznego z Kijowa - wynosiła na koniec 2004 roku 350-360 tys. USD. - Mam jednak nadzieję, że za pół roku w Polsce będzie już trzech, czterech dużych inwestorów z Ukrainy - mówi Siergiej Kuźmienko.
Piwo i wódka
Jakie spółki już są nad Wisłą? Urzędnicy ambasady wskazują na przedstawicielstwa: największego ukraińskiego browaru Obolon oraz znanego producenta spirytualiów, firmy Nemiroff. W Poznaniu faktycznie działa spółka Obolon Polska, która jest dystrybutorem piwa i kwasu chlebowego tej marki, ale to firma... z polskim kapitałem. Dystrybutorem produktów Nemiroffa jest również polski podmiot, spółka Legro z Zabrza.
- Myślimy o tym, żeby uruchomić w Polsce naszą własną spółkę dystrybucyjną - mówi Marina Frałowa z kijowskiego oddziału Nemiroffa. - Pewnie z czasem zdecydowalibyśmy się także na rozpoczęcie w Polsce produkcji - dodaje. Nie chce jednak ujawnić żadnych szczegółów.
Ewentualną inwestycję Nemiroffa wyprzedzą z pewnością inne ukraińskie przedsięwzięcia. W najbliższych dniach umowę zakupu 20% akcji Fabryki Samochodów Osobowych na Żeraniu ma podpisać spółka AwtoZAZ. Ukraiński producent aut już wcześniej zaangażował się w FSO: skupił wielomilionowe długi spółki i od dawna jest odbiorcą ok. 90% produkcji zakładów. W umowie AwtoZAZ ma się zobowiązać m.in. do inwestycji w zakład, zakupu nowej licencji dla FSO oraz utrzymania obecnego poziomu zatrudnienia. Za ile Ukraińcy przejmą kontrolę nad Żeraniem, na razie nie wiadomo.