Nowi właściciele sprywatyzowanego wydawnictwa podjęli wczoraj decyzję o wypłacie wyższej dywidendy, niż proponowana. Dywidenda zamiast 0,2 zł wyniesie 0,36 zł na akcję.
Ponieważ niedawno Skarb Państwa przekazał pracownikom wydawnictwa akcje, byli oni najliczniejszą grupą inwestorów zarejestrowanych na ZWZA. Ale nie najsilniejszą. Największą pulą głosów dysponowały fundusze inwestycyjne (AIG, Pioneer, Arka BZ WBK miały ok. 4,9 mln głosów). Przedstawiciele instytucji usiedli obok drugiego co do wielkości gracza na WZA - Zbigniewa Jakubasa (ok. 2,5 mln głosów). To działania tej grupy inwestorów zdeterminowały decyzje.
Zarząd bez absolutorium
Wcześniej walne nie udzieliło absolutorium zarządowi. Skwitowania nie dostali ani Jan Rurański, ani Jarosław Kusto, ani Roman Tomczok, choć w tym ostatnim przypadku załoga (ok. 2,5 mln akcji) opowiedziała się za absolutorium. To, że J. Rurański nie otrzyma skwitowania, widać było po dyskusji między nim a Z. Jakubasem. Inwestor pytał zarząd, kto był odpowiedzialny za projekt uruchomienia czterech czasopism. Chciał widzieć, ile WSiP na tym stracił (sugerował, że kilkanaście milionów) w 2004 r., a ile to będzie w tym. - Za pion czasopism w zarządzie odpowiedzialny byłem ja, jeśli chce pan szukać kozła ofiarnego - odpowiadał J. Rurański. Przyznał, że czasopisma przyniosły w 2004 r. kilka milionów straty.
Zamieszanie