Zwiększona podaż, jaka na warszawskim rynku pojawiła się w końcówce ubiegłego tygodnia, w dalszym ciągu daje o sobie znać. W środę nie udało się podtrzymać zwyżki z poprzedniego dnia, co potwierdza pogorszenie nastrojów na parkiecie. W tej sytuacji rodzi się pytanie, czy będzie to oznaczać dalszy ruch w dół, czy też raczej będziemy świadkami konsolidacji na obecnym poziomie.

Bilans lokalnych czynników wydaje się zrównoważony. Z jednej strony wciąż drożejące obligacje sprzyjają sektorowi bankowemu, a także całemu rynkowi. W tym drugim przypadku zarówno dzięki pozytywnemu wpływowi niższej stopy wolnej od ryzyka na wyceny, jak i zmniejszeniu się udziału akcji w portfelach OFE. Natomiast coraz bliższy termin wyborów powinien ograniczać aktywność zagranicznego popytu. Prawdopodobna jest też możliwość, że wyniki spółek za II kwartał przyniosą więcej rozczarowań niż miłych niespodzianek.

Wobec tego o decyzjach inwestorów mogą rozstrzygać ruchy na zagranicznych parkietach. Tym rytm w ostatnich dniach wyznacza cena ropy. Ten surowiec wczoraj znów taniał, co w pierwszej części notowań w USA pozwoliło podtrzymać wtorkowy wzrost. Optymizm inwestorów nie był jednak już tak duży i to pomimo, że rewizja danych dotyczących PKB w I kwartale przewyższyła oczekiwania rynku, a deflator okazał się niższy od spodziewanego.

Pomimo obniżki ceny ropy pozostaje ona wciąż na wysokim poziomie. W kończącym się kwartale 12-miesięczna średnia podniosła się o kolejne 4 USD, do 46,5 USD. Jednocześnie zrewidowane dane dotyczą stanu amerykańskiej gospodarki sprzed trzech miesięcy. Często jednak reakcja na informacje dotyczące przeszłości są dobrym probierzem kondycji rynku. Jeśli inwestorzy znajdują w nich powód do kupna akcji, wskazuje to na dobrą atmosferę i sprzyja zwyżce cen. W przeciwnym wypadku otrzymujemy sygnał, że posiadacze akcji nie są pewni, co przyniesie przyszłość i gorsze wiadomości skłaniają ich do pozbywania się walorów. Wobec tego pierwsza połowa wczorajszej sesji w USA stanowi argument przeciw powrotowi dobrej koniunktury na tamtejsze giełdy.