Bank wiele sobie obiecuje po transakcji z Sampo. Skandynawska Nordea, kontrolująca Nordea Bank Polska, odkupiła od Finów działającą na naszym rynku firmę ubezpieczeniową, z której usług korzysta 12 tys. osób, i towarzystwo emerytalne z bazą 600 tys. klientów. Do przejęcia doszło w zeszłym tygodniu. Dla porównania, grupa Nordea w Polsce ma niecałe 400 tys. klientów.
Ekspansję w sektorze bankowości detalicznej bank rozpoczął jednak od wprowadzenia programu lojalnościowego, wzorowanego na realizowanym od kilku lat w Skandynawii. - Program oferuje tańszą obsługę osobom, które mają w grupie Nordea zaangażowane większe kwoty lub też są znaczącymi kredytobiorcami. Łączy też przywileje w ramach gospodarstwa domowego - mówi J. Kalisz. W ciągu miesiąca do programu przystąpiło ponad 3 tys. osób.
Bank promuje również konta internetowe. Obecnie korzysta z nich 50 tys. klientów detalicznych i 16 tys. firm. Ponoszą mniejsze koszty niż zwolennicy tradycyjnych rozwiązań. - Ponieważ jednak Polacy nadal cenią sobie bankowość tradycyjną, chcemy rozbudować sieć oddziałów. Nie wykluczam podwojenia ich liczby. Na pewno powinny być we wszystkich większych miastach - dodaje członek zarządu. Obecnie bank ma 43 placówki.
Bardziej konkretną strategię działania na polu bankowości detalicznej spółka przedstawi w ciągu najbliższych trzech miesięcy. - Właściciel oczekuje, by bankowość detaliczna Nordea Bank Polska wyglądała coraz lepiej - mówi J. Kalisz. Siłą napędową skandynawskiej grupy jest właśnie obsługa klientów indywidualnych. W Polsce rozwój banku poszedł bardziej w stronę usług dla korporacji.
Nordea Bank Polska to dawny Bank Komunalny, przejęty przez Skandynawów 6 lat temu. W 2003 r. dołączył do niego LG Petro Bank. Po fuzji firma weszła do drugiej dziesiątki polskich banków, jeśli chodzi o wielkość funduszy własnych. Na koniec I kwartału wyniosły 501 mln zł, a zysk netto 9,3 mln zł.