W ubiegłym miesiącu zarządzający funduszami emerytalnymi mieli łatwe zadanie - trudno było nie zarobić. Mieliśmy przedwakacyjny wzrost wycen spółek (WIG20 wzrósł o 6,8%, a WIG - 5,9%). Na dodatek w górę poszły wyceny obligacji skarbowych z powodu oczekiwanej, znacznej obniżki stóp procentowych. Stracili ci, którzy mieli aktywa ulokowane za granicą, bo złoty w czerwcu się wzmocnił.
Generalnie jednak czerwiec był bardzo dobry. Najlepszy fundusz - OFE PZU - zarobił 3,15%. Drugi w ubiegłym miesiącu był OFE Bankowy, którego zysk wyniósł 3,13%. Wprawdzie żaden inny fundusz nie osiągnął poziomu 3%, ale żaden też nie zanotował straty. Najsłabszy wynik miał OFE Polsat, którego jednostka zdrożała o niewiele ponad 2%. Drugi od końca był Allianz, z zarobkiem na poziomie nieco ponad 2,3%. Średni zarobek OFE zbliżył się do 2,8%.
To, jakie będą wyniki OFE w lipcu, zależy - oczywiście - od giełdy. Jeśli wakacje nie spowodują odpływu pieniędzy z GPW i nie dojdzie do spadku cen akcji, także w tym miesiącu fundusze powinny zanotować zyski. Najprawdopodobniej bowiem będziemy mieli do czynienia z dalszym spadkiem stóp procentowych. Gdyby w czerwcu - jak prognozuje resort finansów - doszło do spadku inflacji poniżej dolnej granicy celu, kolejna obniżka oprocentowania w NBP będzie przesądzona.