W dzień po podwyższeniu stóp procentowych przez Zarząd Rezerwy Federalnej uczestnicy rynku kapitałowego dodatnio oceniali perspektywy gospodarki USA, co sprzyjało zwyżce indeksów giełdowych. Chodzi o stabilny wzrost amerykańskiego PKB, mimo stopniowego zaostrzania polityki pieniężnej. Inwestorzy przyjęli też z zadowoleniem pierwsze od pięciu miesięcy ożywienie aktywności w przemyśle, które odnotował w czerwcu Instytut Zarządzania Podażą. Dodatnim zjawiskiem była także wyraźna poprawa w zeszłym miesiącu nastrojów amerykańskich konsumentów, o której poinformował Uniwersytet Michigan.
Wyższe stopy procentowe wzmocniły dolara z korzyścią dla europejskich eksporterów. Efektem był wzrost notowań przedsiębiorstw silnie uzależnionych od dostaw na rynek amerykański. Zdrożały m.in. akcje giganta przemysłu farmaceutycznego GlaxoSmithKline, koncernu chemicznego BASF oraz największego dostawcy towarów luksusowych na świecie - LVMH.
Tymczasem wzrost notowań ropy naftowej zachęcił do inwestowania w walory towarzystw naftowych, zwłaszcza BP, Shell Transport & Trading i Statoil. Według B*Capital, spółki tej branży mają szanse na dalszy wzrost zysków.
W europejskiej bankowości uwagę zwracało zainteresowanie papierami UBS, który w pierwszym półroczu zajął czołowe miejsce na świecie w gwarantowaniu emisji akcji i obligacji zamiennych.
Na Wall Street inwestorzy przejawiali mniejszą niż zwykle aktywność, gdyż wielu z nich już w piątek rozpoczęło wydłużony weekend. W poniedziałek giełdy amerykańskie będą nieczynne w związku z Dniem Niepodległości.