Wzrost gospodarczy w Polsce wyniesie w tym roku 3,8% - wynika z ankiety przeprowadzonej przez Bloomberga wśród ekonomistów z różnych krajów. Oznacza to poprawę koniunktury po słabym pierwszym kwartale, gdy PKB zwiększył się zaledwie o 2,1% w ujęciu rocznym. Główne źródło ożywienia to popyt konsumpcyjny i inwestycyjny.
Z ankiety wynika też oczekiwane przyspieszenie w gospodarce węgierskiej. PKB ma wzrosnąć w tym roku o 3,5% (2,9% w I kwartale). Na podobnym poziomie jak w pierwszych trzech miesiącach ma się za to rozwijać gospodarka czeska. Prognozowany na ten rok wzrost PKB to 4,3% (4,4% w I kwartale).
Oznacza to, że trzy państwa, które wytwarzają 80% produktu krajowego nowych państw członkowskich UE, powinny rozwijać się w tym roku w tempie przeszło trzykrotnie szybszym od krajów strefy euro. Według OECD, wzrost gospodarczy w krajach unii walutowej powinien wynieść w tym roku tylko 1,2%.
- Zachodnia Europa traktuje nowych członków UE jak biednych kuzynów, ale tempo wzrostu gospodarczego w tych krajach wskazuje, że są to europejskie tygrysy - uważa Lars Christensen, ekonomista Danske Banku z Kopenhagi.