Reklama

Układ rozgrzał rynek

Kolejny raz w ostatnich dniach mocno rosły akcje Instalu Lublin. Wczoraj wyceniono je na 2,06 zł, czyli o 16,4% drożej niż w poniedziałek. To gra pod zbliżające się zgromadzenie wierzycieli, którzy zdecydują o zawarciu układu, a co za tym idzie, dalszej przyszłości spółki.

Publikacja: 06.07.2005 07:11

Akcje Instalu Lublin zaczęły mocno rosnąć w ostatniej dekadzie czerwca. Jeszcze niespełna dwa tygodnie temu kosztowały nieco ponad 1,2 zł. Wczoraj wyceniono je już o około 70% wyżej. W trakcie sesji handlowano nimi nawet po 2,18 zł. Papiery są najdroższe od listopada 2000 r. Na wtorkowej sesji mocnym zwyżkom towarzyszyły wzmożone obroty. Wyniosły 1,9 mln zł, a właściciela zmieniło 471,6 tys. papierów. Średni wolumen na ostatnich 30 sesjach to 88,2 tys. akcji.

Autorami zwyżek byli inwestorzy indywidualni, o czym świadczy liczba transakcji (500). W pojedynczych transakcjach właściciela zmieniło nie więcej niż kilka tysięcy walorów.

Gra pod układ

Jak twierdzi Tomasz Flis, wiceprezes Instalu, wzrost na giełdzie to m.in. gra inwestorów pod zgromadzenie wierzycieli, które odbędzie się 9 sierpnia. Będą głosować nad zatwierdzeniem zaproponowanego przez Mostostal Export (ma 72% akcji Instalu) układu. Zarząd lubelskiego przedsiębiorstwa liczy, że jego propozycje zostaną zaakceptowane. Jak twierdzi, opinia biegłego sądowego dowodzi, że w przypadku układu wierzyciele zostaną zaspokojeni w znacznie wyższym stopniu niż wtedy, gdyby doszło do likwidacji spółki, a także szybciej dostaną swoje pieniądze.

Układ dotyczy 11 mln zł. Zarząd proponuje spłatę w całości długów nie przekraczających 6 tys. zł (te zobowiązania opiewają łącznie na około 700 tys. zł). Większe długi miałyby być natomiast zredukowane o 40%. Pozostałą kwotę Instal zamierza spłacić w sześciu półrocznych ratach. Pieniądze na realizację układu chce pozyskać ze sprzedaży zbędnego majątku. W sumie o przyszłości spółki zdecyduje 290 wierzycieli, którzy zgłosili się do układu. To jednak nie jedyna informacja, która pozytywnie wpłynęła na wycenę spółki.

Reklama
Reklama

Wyniki się poprawią

Instal znajduje się w upadłości (z opcją układową) od lutego 2004 r. Od tego czasu firma prowadziła negocjacje z wierzycielami, restrukturyzowała koszty oraz odnawiała kontakty handlowe. - Mamy dużo lepsze kontakty z dostawcami - twierdzi T. Flis. Dzięki podjętym działaniom spółka zaprezentowała w I kwartale znacznie lepsze wyniki niż rok wcześniej. Sprzedaż wzrosła do ponad 6,9 mln zł, gdy w pierwszych trzech miesiącach 2004 r. wyniosła zaledwie 3,2 mln zł. Instal wypracował prawie 0,6 mln zł zysku netto, a przed rokiem notował 1,8 mln zł straty. - W II kwartale pozytywne tendencje zostały utrzymane - mówi T. Flis. Przed rokiem w tym okresie firma miała 4,1 mln zł przychodów i stratę netto na poziomie 1 mln zł.

Cały rok ma być też znacznie lepszy od poprzedniego, kiedy to firma zanotowała 18,3 mln zł przychodów. - Myślę, że na tym poziomie będą już poprawiały się narastająco w III kwartale - mówi T. Flis.

Mają w tym pomóc kontrakty, których firma podpisuje coraz więcej. W czerwcu zaczęła współpracę z Makro Cash and Carry Polska. Zrealizuje roboty instalacyjne w hipermarkecie, w podwarszawskich Ząbkach. Wartość kontraktu to 2,26 mln zł. Lubelska spółka została też podwykonawcą Polimeksu-Mostostalu Siedlce przy budowie nowego zakładu dla giełdowego Wawelu. Za wykonanie instalacji wodno--kanalizacyjnych w Dobczycach Instal Lublin otrzyma 1,59 mln zł. - To nie koniec. Inwestorzy mogą oczekiwać kolejnych informacji dotyczących nowych umów - zapowiada T. Flis.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama