DI Nehrebetius planował rozpoczęcie działalności jeszcze w maju. Termin startu przesunął jednak o miesiąc. W czerwcu również się nie udało. - Potrzebujemy jeszcze trochę czasu. O opóźnieniach zdecydowały kwestie organizacyjne - tłumaczy Wojciech Łaciak, wiceprezes DI Nehrebetius. Firma zamierza wystartować po wakacjach. Planuje na początku funkcjonowania tylko zarządzanie aktywami. Będzie inwestować m.in. w instrumenty pochodne. Jak zapewniają jej przedstawiciele, Nehrebetius zamierza skupić się na płynnych walorach. Nie wyklucza inwestycji w zagraniczne instrumenty, także emitowane poza rynkiem regulowanym (tzw. over-the-counter). Firma z Krakowa ma także zgodę KPWiG na doradztwo dla przedsiębiorców. Chce pomagać w zarządzaniu ryzykiem walutowym, a także ryzykiem zmiany stóp procentowych.

Nehrebetius nie będzie jednak jedyny. Podobną zgodę dostał niedawno Secuss Asset Management, który tak jak Nehrebetius będzie zarządzał portfelem. Firma chce uruchomić pięć portfeli o różnym poziomie ryzyka. Będzie zawierać transakcje arbitrażowe, ale pieniądze klientów akceptujących wysoki stopień ryzyka zainwestuje m.in. w papiery nie dopuszczone do publicznego obrotu, które charakteryzuje niska płynność. Secus będzie też oferował alternatywne formy lokowania kapitału m.in. w fundusze hedge.

Na rynku działają już małe firmy zarządzające portfelem. Są to: Ventus Asset Managemant i Dom Maklerski WGI. Z wnioskiem wystąpił też Hexus i inne firmy, m.in. działające na rynku forex. - Pozwolenie Komisji unormuje ich sytuację prawną, a także da większą wiarygodność - tłumaczy Łukasz Dajnowicz, rzecznik KPWiG.