MetLife wraca do Polski po blisko dwóch latach nieobecności. To efekt przejęcia na amerykańskim rynku. Firma odkupiła w ostatni piątek od Citigroup jej ubezpieczeniowe ramię - Travelers Life & Annuity za rekordową sumę 11,8 mld dolarów. W ramach tej transakcji MetLife przejął również spółkę CitiInsurance International Holding, właściciela towarzystw w Wielkiej Brytanii, Belgii oraz w naszym kraju (CitiInsurance Polska TUnŻ).
Pod nowym szyldem
O planowanej transakcji (o zamiarze pośredniego poprzez CIH przejęcia udziałów w polskiej spółce CitiInsurance) poinformowano Komisję Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. Nadzór, w ustawowym 3-miesięcznym terminie nie wyraził sprzeciwu, dlatego też kontynuowane są prace "intergracyjne". Według naszych informacji, spółka wystąpiła już do sądu o zmianę nazwy. Nowa to: MetLife Polska TUnŻ. Zarząd oczekuje, że zostanie zarejestrowana za dwa, trzy miesiące. Wtedy też klienci zostaną poinformowani o przyjęciu brandu nowego właściciela (charakterystycznym elementem jest piesek Snoopy). Poza tym w najbliższym czasie nie ma co spodziewać się rewolucji w sposobie funkcjonowania polskiej spółki. Powód? MetLife podpisał z Citigroup 10-letni kontrakt dystrybucyjny. W jego ramach przewidywana jest również dalsza współpraca CitiInsurance Polska TUnŻ (po zmianie nazwy MetLife Polska TUnŻ) z Citibank Handlowy.
Centrum na region
A to właśnie bancassurance jest źródłem rynkowego (i finansowego) powodzenia CitiInsurance. Dzięki łączeniu produktów, wykorzystaniu bankowego call-center, a także oddziałów Citibank Handlowy ubezpieczeniowej spółce udało się pozyskać już blisko 300 tys. klientów. W I kwartale br. zebrała 66,4 mln zł składek, ponad 5-krotnie więcej niż rok wcześniej (głównie za sprawą Polisy Gwarancyjnej, 5-letniego ubezpieczenia na życie i dożycie, które zwalnia zyski z 19-proc. podatku Belki, a także ubezpieczeniom na życie kredytobiorców). Do końca br. przypis ma wzrosnąć do ok. 200 mln zł.