O wynikach II kwartału przesądziła gwałtowna zwyżka cen ropy naftowej w ostatnich dniach czerwca. To zniechęciło inwestorów do akcji dużych przemysłowych spółek. Przesunięcie nastąpiło w kierunku małych, bardziej wyspecjalizowanych korporacji. Według obliczeń Lippera, zdywersyfikowane fundusze wzrostu, inwestujące w mniejsze spółki, zyskały w ostatnim kwartale średnio 3,8%. Lokaty w średnie firmy przyniosły 3,2% zwrotu. Wyprzedaż z końca czerwca wpłynęła na wyniki funduszy dużych spółek, których wartość wzrosła o 2,9%. - Tych kilka dni zmieniło zasadniczo sytuację na rynku - powiedział Donald Cassidy, jeden z głównych analityków Lippera.

W poszczególnych sektorach najlepiej wypadły fundusze rynku nieruchomości ze średnim zwrotem w wysokości 13,1%. To efekt utrzymującej się doskonałej koniunktury w tej branży. Wśród indywidualnych funduszy aż trzy z pięciu najlepszych to właśnie podmioty wyspecjalizowane w nieruchomościach.

Najlepszy - ProFunds Real Estate UltraSector Fund - dał inwestorom 20,4% zwrotu. Należący do PIMCO Real Estate Return Strategy Fund przyniósł 17,9% zysku, a fundusz z rodziny Adelante, U.S. Real Estate Securities Fund - 15,8%. W czołówce znalazły się także dwa inne fundusze z grupy ProFunds - UltraSector Mobile Telecommunications (18,2%) oraz ProFunds Biotech (18,0%).

Pomimo wzrostu cen ropy naftowej stosunkowo słabo wypadły fundusze inwestujące w kontrakty futures na rynku surowców. Zyskały średnio 3,6%, ale podtrzymały dobrą passę, dając zwrot liczony rok do roku w wysokości 37,7%.

W grupie funduszy inwestujących na zagranicznych rynkach najlepiej wypadły te, które specjalizowały się w Ameryce Łacińskiej (średnio 10,2%). Ogólnie jednak zyski z inwestycji w fundusze inwestujące na rynkach wschodzących były dużo skromniejsze i wyniosły 3,9%.