W trakcie niedawnego trendu spadkowego trwającego ponad rok, dwukrotnie - we wrześniu ub.r. i w lutym tego roku - podjęte zostały próby zakończenia przeceny. Tym razem zwyżka różni się jednak od poprzednich prób podciągnięcia kursu. Po pierwsze, trwająca od połowy maja fala wzrostowa jest zdecydowanie silniejsza - kurs urósł już o 75%, podczas gdy w trakcie wrześniowego odreagowania notowania poszły w górę o 40%. Poza tym kurs pokonał szczyty obydwu poprzednich korekt wzrostowych. Kolejny argument to przebicie linii trendu spadkowego.
Decydujący szczyt jest już bardzo blisko - wczorajsze zamknięcie dzieli od niego jedynie 13%. Ewentualne pokonanie go stanie się impulsem do dalszej zwyżki. Z kolei nieudana próba ataku na szczyt może wywołać gwałtowną przecenę. Tempo, w jakim poruszają się notowania Elektromontażu, świadczy o tym, że można nie tylko szybko pomnożyć zainwestowane pieniądze, ale równie szybko stracić pokaźną ich część. Dlatego nie warto poświęcać na te akcje zbyt dużej części portfela.