Na starcie sezonu raportów za drugi kwartał (z większych firm na razie sprawozdanie ogłosiła Alcoa i już w zeszłym miesiącu część banków inwestycyjnych) przewidywania nie są najlepsze. Analitycy, których prognozy zbiera firma Thomson Financial, oczekują, że tym razem wzrost zysków w gronie spółek z indeksu S&P 500 wyniesie zaledwie 7,4%. Faktem jest, że analitycy są wstrzemięźliwi i zazwyczaj faktyczne wyniki okazują się lepsze od oczekiwanych, niemniej jednak obecne prognozy są najsłabsze od 2003 r., kiedy u progu sezonu raportów za drugi kwartał szacowano wzrost zysków w tamtym właśnie okresie na 7%.

Przyszły tydzień przyniesie m.in. kwartalne sprawozdania takich gigantów, jak PepsiCo (numer dwa na światowym rynku napojów gazowanych), Advanced Micro Devices (druga firma w produkcji procesorów) i Apple (niekoronowany król rynku cyfrowych odtwarzaczy muzyki). Koniec giełdowego tygodnia zaowocuje zaś mocnym akcentem w postaci raportu General Electric, spółki uznawanej za "Amerykę w pigułce", która wyznacza trendy w wielu branżach. Analitycy oczekują, że zysk GE w minionym kwartale zwiększył się o 15,5% w skali roku, do 38 centów na jedną akcję.

W Europie wielkie firmy jeszcze poczekają z ogłoszeniem wyników, choć w przyszłym tygodniu sprawozdania ogłoszą m.in. notowane równolegle w USA szwajcarski koncern farmaceutyczny Novartis i holenderski producent sprzętu do wytwarzania półprzewodników ASML Holdings.