Ministerstwo skarbu z prywatyzacji Polmosu Białystok uzyska rekordowe przychody. Jeśli Carey Agri International Poland otrzyma niezbędną zgodę (UOKiK, KPWiG), to łącznie ze sprzedaży pakietu większościowego, oferty publicznej, a także wcześniejszego umorzenia części kapitału do ministerialnej kasy wpłynie blisko 1,6 mld zł.
Jeden doradca
Trudno się dziwić, że finansowy sukces sprzedaży Polmosu Białystok zmotywował ministerstwo skarbu do szybszego zakończenia prywatyzacji branży. - Ta prywatyzacja pokazała, że można osiągnąć dobre warunki. Chcemy więc, aby inne państwowe Polmosy szybko znalazły inwestorów - argumentował minister Jacek Socha. W gestii Skarbu Państwa jest jeszcze pięć spółek (jednoosobowych, a także z częściowym udziałem SP) oraz trzy przedsiębiorstwa państwowe. - Planujemy wybór jednego doradcy prywatyzacyjnego dla Polmosów w Bielsku-Białej, Toruniu, Koninie oraz Józefowie - powiedziała nam wczoraj Magda Nienałtowska z biura prasowego MSP. Resort próbuje je sprzedać od kilku lat. Na przykład w październiku ub.r. odstąpił od negocjacji w sprawie sprzedaży Polmosu Bielsko-Biała (zainteresowanie wyrażali PHZ Bartimpex, Alko Spirit, hurtownia alkoholi Kinga).
Trudna sytuacja
Doradca nie będzie mieć łatwego zadania. W przypadku Polmosu z Józefowa i Bielska-Białej, do rozstrzygnięcia jest kwestia praw do marki Extra Żytnia. Z kolei spółki z Józefowa oraz z Konina, mimo poprawy sytuacji branży, były w ub.r. pod kreską. Niełatwo będzie również sprzedać Polmosy Szczecin, Sieradz oraz Łódź, które choć wypracowały w ub.r. zysk netto (np. przedsiębiorstwo z Sieradza miało 89,41 mln zł zysku), zawdzięczają to głównie restrukturyzacji (umorzeniu) zobowiązań publicznoprawnych.