Bruksela potwierdziła ostatecznie, że pomoc dla sektora usług tzw. użytku publicznego o charakterze ekonomicznym (transport, usługi komunalne, poczta, szpitale) ma być notyfikowana. Komisja sprawdzi więc każdą dotację np. dla PKP Przewozów Regionalnych (w 2004 r. spółka uzyskała od rządu i samorządów 665 mln zł), ewentualnie dla dużych zakładów oczyszczania miasta czy Poczty Polskiej. Dozwolone będzie też wsparcie dla linii lotniczych i morskich, obsługujących nie więcej niż 300 tys. pasażerów rocznie oraz dla mniejszych portów (przyjmujących do miliona pasażerów) i lotnisk (maksymalnie 300 tys. pasażerów). Oznacza to, że jakakolwiek dotacja na funkcjonowanie, np. Katowic-Pyrzowic czy Krakowa-Balic (oba lotniska już w maju przekroczyły nowy limit unijny), musi być wcześniej zaopiniowana przez UE. Z obowiązku notyfikacji wyłączono tylko pomoc państwa dla szpitali oraz mieszkalnictwa socjalnego, jak również mniejsze firmy - którym wystarczy kwota dotacji poniżej 30 mln euro i których obrót nie przekracza 100 mln euro. - Nie chcieliśmy blokować pomocy tym firmom, które mają umowy z samorządami, np. na zbieranie odpadów - tłumaczą źródła unijne.

Komisja liczy, że dzięki nowym zasadom udzielania pomocy nie będzie już wątpliwości, czy można dotować firmy przewozowe. Do tej pory wykładnią w tej sprawie było orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie niemieckiej firmy Altmark. ETS stwierdził w 2003 r., że wsparcie jest dopuszczalne, jeżeli sposób wyliczenia kwoty dotacji jest przejrzysty, a odbiorca pomocy zobowiązany jest do świadczenia usług publicznych poprzez stosowne ustawy.

PAP