Heineken kupi Baikal Beer, spółkę z siedzibą w Irkucku, od holdingu Renova, należącego do rosyjskiego miliardera Wiktora Wekselberga (trzeci pod względem bogactwa Rosjanin z majątkiem wycenianym na 6,1 mld USD). Ceny, jaką zapłacą Holendrzy, nie ujawniono.
- Przejęcie Baikal Beer umocni naszą pozycję w Rosji, pozwoli rozbudować sieć produkcji i dystrybucji piwa w tym kraju - powiedział po ogłoszeniu transakcji Jean-Francois van Boxmeer, który objął w październiku stanowisko dyrektora generalnego Heinekena. Holenderski koncern zajmuje trzecie miejsce w Rosji, po belgijskiej spółce InBev i liderze, jakim jest Baltika Brewery (należy wspólnie do duńskiego Carlsberga i brytyjskiej spółki Scottish & Newcastle). Po transakcji jego udział w tamtejszym rynku wzrośnie do 10,6%, z obecnych 8,3%.
A rosyjski rynek, ze względu na potencjał wzrostu, jest obecnie, obok chińskiego, jednym z najważniejszych na świecie dla międzynarodowych potentatów branży piwnej. Od 1999 r. jego wartość się podwoiła. Przeciętny Rosjanin (w kraju żyje 144 mln osób) wypił w ub.r. 54 litry złocistego trunku. Analitycy UBS szacują, że do 2010 r. liczba ta wzrośnie do 70 litrów.
Heineken prowadzi ekspansję na zagranicznych rynkach, bo w Europie Zachodniej, gdzie generuje ok. połowy zysku operacyjnego, sprzedaż piwa spada. W 2004 r. holenderski browar, czwarty co do wielkości na świecie, odnotował w tym regionie spadek obrotów o 3,2%.
Holendrzy są, obok SabMillera, liderem branży także w Polsce. Za pośrednictwem grupy Żywiec kontrolują ok. 36% rynku piwa w naszym kraju.